W 2011 roku Aleksiej Milczakow zamieścił na swoim profilu VKontakte zdjęcia psiaka, którego brutalnie zabił, a nastepnie rzekomo zjadł.
Na stronie 20-letniego mordercy z Petersburga były też faszystowskie symbole, ekstremistyczne hasła, wezwania do zabijania zwierząt, bezdomnych i dzieci. Milczakow usunął je dopiero po protestach oburzonych użytkowników internetu.
Znany jest z cynicznych wpisów, którymi epatuje na różnych forach („Zwierzęta też mają prawa; szanuję ich prawo być 1-smacznymi, 2-pieczonymi, 3-nie mieć dużo żył i kości; dzisiaj kolejny raz przekonałem się, ze pies jest nie tylko przyjacielem człowieka, ale i dobrym szaszłyczkiem”).
O barbarzyństwie Milczakowa pisały rosyjskie media, informując, że sprawą zajęła się prokuratura. Zajęła się tak, że oto w 2014 roku objawił się z automatem i flagą Ługańskiej Republiki Ludowej. Oprócz tych, które demonstrujemy, są też inne zdjęcia potwierdzające, że amator zabijania zwierząt przyjechał do Donbasu zabijać Ukraińców.
Kresy24.pl
