
Dmitrij Miedwiediew. Fot. duma.gov.ru
Dmitrij Miedwiediew, były prezydent Rosji, obecnie zastępca sekretarza Rady Bezpieczeństwa złożył Rosjanom w Telegramie życzenia wielkanocne.
Napisał, że w jasny dzień Wielkanocy życzy wszystkim Rosjanom „długo oczekiwanego pokoju”. Uważa jednak, że pokój powinien nastąpić dopiero po „osiągnięciu celów specjalnej operacji wojskowej”, jak w Rosji brzmi obowiązkowy termin na określenie agresji na Ukrainę.
„Pokój po osiągnięciu celów specjalnej operacji wojskowej i całkowitym pokonaniu wroga” – dodał.
Przypomnijmy, że w niedawnym wpisie stwierdził, że Ukraina nie jest nikomu potrzebna i w ogóle powinna „zniknąć”.
Wcześniej zagroził żołnierzom NATO „trumnami”, jeśli zostaną wysłani na Ukrainę.
Opr. TB, t.me/medvedev_telegram/307



