
@artyukhov_da
Jak poinformował w czwartek 10 września prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, w ciągu ostatniej doby Siły Obronne Ukrainy zaatakowały osiem rosyjskich obiektów infrastrukturalnych, które prowadzą działania wojenne w sześciu regionach kraju.
Do ataku doszło w nocy z 8 na 9 września. O skutkach uderzenia poinformował gubernator Jamalsko-Nienieckiego Okręgu Autonomicznego Dmitrij Artiuchow. Według niego w Nowym Urengoju po upadku szczątków drona wybuchł pożar w zakładzie przemysłowym. Nikt nie zginął i nikt nie został ranny.
Rosyjski pełnomocnik prezydenta w Uralskim Okręgu Federalnym Artem Żoga twierdził, że ukraiński bezzałogowiec próbował zaatakować obiekt sektora paliwowo-energetycznego.
Rosyjskie władze nie podały, jaki dokładnie zakład został uszkodzony. Według ukraińskich kanałów monitorujących celem mógł być należący do Gazpromu zakład zajmujący się przygotowaniem kondensatu do transportu. Obiekt ma przetwarzać mieszanki ropy naftowej i kondensatu gazowego, a jego zdolności produkcyjne sięgają 19,5 mln ton rocznie.
Skala uderzenia robi wrażenie. Nowy Urengoj leży około 2800 kilometrów od najbliższego odcinka granicy z Ukrainą. Do tej pory nie było informacji o ukraińskich atakach dronowych w Jamalsko-Nienieckim Okręgu Autonomicznym.
Dotychczasowy rekord należał do ataku na rafinerię w Omsku, przeprowadzonego 6 lipca. Obiekt znajduje się około 2500 kilometrów od Ukrainy. Teraz poprzeczka została podniesiona jeszcze wyżej.
Przedstawiciel Conflict Intelligence Team, cytowany anonimowo, zasugerował, że w ataku mogły zostać wykorzystane ukraińskie drony dalekiego zasięgu FP-1, zaprezentowane w czerwcu. Ich deklarowany zasięg wynosi około 2700 kilometrów. Nie wiadomo jednak, skąd dokładnie wystartowały bezzałogowce.
Jeszcze dalej poszedł ukraiński producent dronów i pocisków Fire Point. Firma zasugerowała swój udział w operacji, twierdząc, że jeden z dronów pokonał 3300 kilometrów i trafił w cel.
W nocy 9 września ofiarą potężnego ataku padł Noworosyjsk. Kanał Telegram Exilenova+, powołując się na system satelitarny FIRMS NASA, poinformował o kilku pożarach. ASTRA, w oparciu o nagrania naocznych świadków, również wykryła oznaki pożaru w rejonie portu.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski potwierdził ten atak. Dodał, że trafiona została baza morska, terminal naftowy, wojskowe obiekty portowe oraz okręty wojenne, w tym lotniskowce pocisków manewrujących Kalibr.
Dowódca Sił Bezzałogowych Systemów Sił Zbrojnych Ukrainy, Robert Browdi, pseudonim „Madziar”, zapowiedział również atak na „szereg okrętów wojennych, w tym lotniskowce rakietowe” na Morzu Czarnym.
Władze rosyjskie poinformowały również o trafieniach w cele cywilne. Według gubernatora Kraju Krasnodarskiego Weniamina Kondratjewa, uszkodzone zostały trzy budynki prywatne i pięć budynków mieszkalnych, cerkiew prawosławna oraz przedszkole. W jednym z wielopiętrowych budynków wybuchł pożar. Zginęły cztery osoby w tym dziecko, a kolejnych 29 osób zostało rannych, z czego trzy są w stanie ciężkim.
Tej samej nocy Gelendżyk padł ofiarą potężnego ataku. Mer miasta Aleksiej Bogodistow nazwał noc z 9 września „najbardziej alarmującą” dla miasta, a nalot największym i najdłuższym jak dotąd.
Według Bogodistowa, drony były obserwowane nad Gelendżykiem przez całą noc. Ostrzelano je systemami obrony przeciwlotniczej i mobilnymi oddziałami ogniowymi. Mer miasta twierdzi, że napastnicy nie dotarli do celu.
Według władz lokalnych w Gelendżyku nie było żadnych ofiar śmiertelnych ani rannych, a infrastruktura działała nadal, jednak część miasta pozostała bez prądu.
Podczas ataku ruch między Noworosyjskiem a Gelendżykiem został zablokowany: pojazdy z szosy Suchumi w kierunku Gelendżyka oraz z Kabardynki w kierunku Noworosyjska zostały zablokowane. Ruch został przywrócony rano.
ASTRA poinformowała także o tym, co wydarzyło się w rejonie Gelendżyka podczas zmasowanego ataku. W pobliżu Anapy spłonął las, a ukraińskie siły zbrojne poinformowały o zniszczeniu Su-33 i Mi-8. Atak dotknął również obszar Anapa. Po upadku szczątków drona, zapalił się las, a pożar rozprzestrzenił się również na rezerwat przyrody.



