
Zdjęcie: president.gov.ua
Samolot prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego został zaatakowany przez drona podczas startu z Kiszyniowa do Oslo, poinformował norweski premier Jonas Gahr Støre w rozmowie z NRK. Do incydentu doszło 8 września. Zełenski leciał na pogrzeb króla Norwegii Haralda V. „Jego samolot omal nie zderzył się z dronem, kiedy miał odlecieć z Mołdawii. W takiej rzeczywistości żyje” – powiedział Støre. Według kancelarii norweskiego premiera lot został opóźniony z powodu zagrożenia ze strony drona.
Rzecznik mołdawskiego rządu potwierdził tę informację agencji Reuters. Poinformował, że samolot Zełenskiego otrzymał zgodę na start po ustaleniu, że rosyjski dron rozbił się na terytorium Mołdawii. Ministerstwo Obrony poinformowało, że rosyjski dron Szahed rozbił się na polu w pobliżu wsi Wieczi Mihajlany o godzinie 17:26, około 160 kilometrów od lotniska w stolicy, powodując pożar. Według serwisu adsbexchange.com, samolot ukraińskiego przywódcy odleciał z Kiszyniowa 26 minut później, o 17:52.
Norweski minister finansów i były sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg poinformował, że Zełenski mówił o zagrożeniu dla swojego samolotu w Mołdawii podczas spotkania, ale nie podał szczegółów. Stoltenberg zauważył również, że prezydent Ukrainy otrzymywał „groźby zamachu” od samego początku rosyjskiej inwazji.
Ambasador Mołdawii w Stanach Zjednoczonych Władysław Kulminski powiedział CNN, że incydent prawdopodobnie „nie był przypadkowy”.
„Nie wierzymy w drony, które po prostu wlatują na terytorium Mołdawii w celach obserwacyjnych, podczas gdy samolot ukraińskiego prezydenta jest uziemiony na lotnisku” – powiedział.
Zapytany, czy Kiszyniów uważa, że dron miał na celu Zełenskiego, Kulminski odpowiedział, że śledztwo jest w toku i „jest za wcześnie, aby o tym mówić”. Dodał jednak, że powszechnie wiadomo, iż prezydent Ukrainy korzysta z przestrzeni powietrznej Mołdawii podczas swoich wizyt zagranicznych i „prawdopodobnie nie jest to pierwszy raz, kiedy coś takiego się dzieje”.


