
Karol Nawrocki. Fot: PrtSc/youtube.com/polsatnews.pl
Prezes Instytutu Pamięci Narodowej, popierany przez PiS kandydat na prezydenta Polski Karol Nawrocki oświadczył, że na dzień dzisiejszy nie widzi Ukrainy ani w UE, ani w NATO.
Prowadzący rozmowę na antenie Polsat News Bogdan Rymanowski przypomniał, że „Donald Trump nie widzi Ukrainy w NATO” i zapytał Karola Nawrockiego, jakie jest jego zdanie w tej sprawie.
Kandydat na prezydenta Polski odpowiedział, że w tej sprawie ma zdanie niezmienne.
Dziś nie widzę Ukrainy w żadnej strukturze – ani w Unii Europejskiej, ani w NATO – dopóki nie zostaną rozwiązane tak ważne dla Polaków kwestie cywilizacyjne. Nie może być częścią międzynarodowych sojuszy państwo, które nie jest w stanie rozliczyć się z bardzo brutalnej zbrodni na 120 tys. swoich sąsiadów,
– powiedział Nawrocki.
Kandydat popierany przez PiS podkreślił jednocześnie, że Polacy wspierali i nadal wspierają Ukraińców.
Stwierdził, że porozumienie w sprawie ekshumacji osiągnięte między ministrem spraw zagranicznych Polski Radosławem Sikorskim a ministrem spraw zagranicznych Ukrainy Andrijem Sybihą nie ma kontynuacji;
My, w IPN, doświadczyliśmy już kilkunastu potencjalnych przełomów w tej sprawie, więc dla mnie entuzjazm szefa polskiej dyplomacji był przedwczesny.
Zadeklarował, że kierowany przez niego Instytut Pamięci Narodowej będzie wspierał wysiłki rządu w sprawie ekshumacji na Wołyniu, bo „sprawa polska jest dla nas znacznie ważniejsza. Życzę przełomów, ale takiego nie było” – wyjaśnił Nawrocki.
Szef IPN sprecyzował, że jako Prezydent RP „wyjaśni stronie ukraińskiej, że nasze wysiłki finansowe, wysiłki obywateli, wysiłki militarne, które pomogły Ukrainie, chciałyby spotkać się z partnerską postawą strony ukraińskiej” i możliwość pochowania naszych kobiet i dzieci.”
„Dla mnie interesy Polaków są ważniejsze niż klepanie po plecach” – podkreślił.
ba za polsatnews.pl


