
Screen
Operatorzy ukraińskiej formacji SIGNUM pokazali swój bieżący “urobek” w zakresie pustoszenia rosyjskiego zaplecza frontu w obwodzie donieckim.
Widać, że nie gardzą tam żadnym celem wojskowym, czy to na czterech, czy na dwóch kołach. Intendent wiezie jedzenie dla wojska? Ciach! Cywilna ciężarówka? A czemu ona w wojskowej bazie? Łup! Pan motocyklista? Bum!
Nazbierały się w parę godzin 3 samochody, ciężarówka, UAZ “buchanka”, quad i tenże motor, a co najmniej 5 żołnierzy rosyjskiego kwatermistrzostwa, jak nie więcej, pożegnało się z tym światem. Żadne tam siatki anty-dronowe, maskowanie się pod cywilne pojazdy i inne podobne patenty nie pomagają.
Kiedyś – w tradycyjnych wojnach – dekowanie się na tyłach było dość skutecznym sposobem uniknięcia śmierci na pierwszej linii. Masowe użycie dronów zasadniczo to zmieniło. Teraz możesz równie dobrze zginąć w “mięsnym szturmie”, jak i wioząc zaopatrzenie 20 km za frontem.

