
Masowy atak dronów na Rosję – Moskwa i kilka regionów Federacji Rosyjskiej są atakowane / Kolaż: Glavred, zdjęcie: zrzut ekranu, rosyjskie media
Moskwa nagle pogrążyła się w chaosie. Pożar elektrociepłowni wywołał potężną awarię zasilania, a chwilę później zaczęła padać rosyjska sieć internetowa. Problemy objęły kolejne dzielnice stolicy i rozlały się na inne regiony kraju. W tle pojawia się informacja o wybuchu.
Problemy dotknęły m.in. dzielnice Gagarinską, Daniłowską i Zamoskworiecze. Wraz z zanikiem zasilania mieszkańcy masowo zgłaszają problemy z dostępem do runetu.
Awarię odczuwają użytkownicy w różnych częściach Rosji. Problemy mają dotyczyć m.in. dużych operatorów – Rostelecomu, Megafonu i Beeline. Serwis Downdetector odnotował w ciągu godziny tysiące zgłoszeń. Najwięcej pochodziło z Moskwy i Petersburga.
Według lokalnych doniesień przerwa w dostawie prądu miała nastąpić po pożarze obiektu przy ulicy Wawiłowa w rejonie Gagarinskim. Nagrania publikowane w sieci mają wskazywać, że chodzi o elektrociepłownię TPP-20.
Kanał w Telegramie „112”, związany z rosyjskimi strukturami bezpieczeństwa, informował dodatkowo o wybuchu.
Skutki awarii okazały się poważniejsze niż zwykła lokalna przerwa w dostawie energii.
Awaria miała wpłynąć również na funkcjonowanie MMTS-9, jednej z ważnych moskiewskich central telefonicznych. Według doniesień znaczna część rosyjskiego ruchu internetowego przechodzi przez tę infrastrukturę.
Przedstawiciel operatora Reg.ru potwierdził TASS, że problemy z działaniem rosyjskiego internetu były związane z przerwą w dostawie energii do głównego węzła komunikacyjnego.
Ostatniej nocy nad obwód moskiewski nadleciały setki dronów, a rosyjski resort wojny twierdzi, że w całym kraju zestrzelono 791 bezzałogowców.
Według mera Moskwę i okolice zaatakowało ponad 600 dronów, w tym 103 bezpośrednio stolicę, a spadające szczątki wywołały pożary i raniły kilka osób.
Nie można wykluczyć, że to co zdarzyło się dzisiaj w Moskwie będzie się powtarzać coraz częściej


