
Była ambasador Ukrainy w USA Wolha Stefanyszyna została oskarżona o korupcję. W poniedziałek 3 sierpnia prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował o jej odwołaniu ze stanowiska. Sama Stefanyszyna stwierdziła, że podanie się do dymisji to jej osobista decyzja – z powodów osobistych.
Była wicepremier ds. integracji europejskiej i była ambasador w USA Olga Stefaniszyna ponownie wzbudziła podejrzenia NABU i SAPO – informację podała stacja RBC-Ukraina, powołując się na źródła.
Teraz Najwyższy Sąd Antykorupcyjny podejmie decyzję o zastosowaniu wobec niej środka zapobiegawczego.
Co istotne, obrona Stefaniszyny na początku rozprawy wniosła o jej zamknięcie dla mediów.
Media przypominają, że już latem 2025 roku służby antykorupcyjne wszczęły postępowanie karne w sprawie ewentualnych bezprawnych działań Stefaniszyny na podstawie faktów przedstawionych w śledztwie „Ukrainskiej Prawdy”. Według danych RBC-Ukraina nikomu nie postawiono zarzutów.
Poseł Aleksiej Honczarenko oświadczył wówczas, że postępowanie dotyczy ewentualnego nadużycia władzy lub stanowiska służbowego, co pociągnęło za sobą poważne konsekwencje (cz. 2 art. 364 Kodeksu Karnego Ukrainy).
Ukraińskie media donosiły, iż Stefaniszyna korzysta z mieszkania należącego do jej matki, jednak lokum to nie zostało wykazane w jej oświadczeniu majątkowym.
Ponadto śledztwo przeprowadzone przez „Ukraińską Prawdę” wykazało, że osoby z najbliższego otoczenia urzędniczki poprzez agencję ARMA otrzymały cztery duże nieruchomości, wśród których znalazł się Dom Związków Zawodowych na Majdanie Niepodległości.
Warto zauważyć, że nazwisko Olgi Stefaniszyny wielokrotnie pojawiało się w dziennikarskich śledztwach. W 2019 roku poinformowano ją o podejrzeniu w tzw. „sprawie Łukasz”, która dotyczyła jej pracy w Ministerstwie Sprawiedliwości pod kierownictwem Eleny Łukasz.
Według wersji śledczych chodziło o możliwe sprzeniewierzenie środków państwowych podczas przeprowadzania przetargu na badanie ukraińskiego ustawodawstwa. Proces sądowy w tej sprawie trwa.


