
Alfred Koch
Zdjęcie: TASS, Artem Geodakyan
Forum Wolnej Rosji zorganizowało w Warszawie międzynarodową konferencję „Koalicja antyputinowska. Warunki zwycięstwa i eliminacji reżimu Putina”. Konferencja odbyła się 14 maja.
Na marginesie wydarzenia korespondent portalu Charter97.org zadał pytania jednemu z jego uczestników Alfredowi Kochowi, byłemu wicepremierowi Federacji Rosyjskiej i członkowi Rady Forum Wolnej Rosji.
– Dużo pan pisze o ukraińskich atakach dronów na rosyjskie rafinerie ropy naftowej. W którym momencie takie ataki wyrządziłyby największe szkody rosyjskiej gospodarce?
– Jeśli będziemy kontynuować w takim tempie, jak na początku, kiedy Rosja traciła 5 procent rafinacji miesięcznie, to będzie to bardzo odczuwalne gdzieś w okolicach 30-40 procent. Takie uderzenia w rafinerie mogą bardzo utrudnić Rosji walkę.
– Rosja uzupełnia niedobory benzyny kosztem białoruskich rafinerii. Jaka będzie odpowiedź Ukrainy?
– Oni również mogą zostać zaatakowani. Białoruś jest takim samym agresorem jak Rosja. Wystarczy zapoznać się z decyzją ONZ w sprawie przesłanek uznania danego kraju za agresora. Tam oznaką agresji militarnej jest udostępnienie terytorium do ataku.
– Jak Łukaszenka zareaguje na takie ataki?
– Łukaszenka nie zareaguje w żaden sposób. Nie ma armii, Rosjanie wywieźli z magazynów całą amunicję. Są ludzie pod bronią, ale nie mają czym strzelać. Dlatego Ukraina mogłaby zdeokupować Białoruś, jak to się mówi, „trzema pstryknięciami”. Nie wiem, dlaczego jeszcze tego nie zrobiła.Przecież to znacznie poprawiłoby jej pozycję. Zamiast stać na granicy białorusko-ukraińskiej, czy nie lepiej byłoby stanąć na granicy rosyjsko-białoruskiej? Pójść na Smoleńsk i Rosjanie będą musieli przerzucić wojska na tamtą granicę. Musieliby przerzucić je z frontu ukraińskiego. Nie tracąc nic (bo Ukraina już musi utrzymywać wojska na granicy z Białorusią), mogą zmusić Rosjan do przesunięcia wojsk.
Skoro o tym mowa, to kwestia Korytarza Suwalskiego też byłaby zamknięta – powiedział Koch.
ba za charter97.org


