Na początek powstanie państwo w państwie – chińskie państwo na terytorium Rosji. Później zaczną się tendencje separatystyczne. Wicemarszałek Dumy Państwowej, syn lidera LDPR Władimira Żyrinowskiego, Igor Lebiediew ostrzega przed konsekwencjami wydzierżawienia Zabajkala Chińczykom.
Formalnie to tylko długoterminowa dzierżawy rosyjskich gruntów przez chińskich przedsiębiorców rolnych. Niby nic specjalnego… Jednak zatrudniani mają być pracownicy z Chin, a patronatem zamierza sprawę objąć Chiński Instytut Międzynarodowych Studiów Strategicznych. To jest bardzo potężna organizacja – ostrzega Lebiediew.
Chodzi o 49-letnią umowę dzierżawy 115 tys. ha ziemi w Kraju Zabajkalskim, którą z chińską korporacją Zoje Resources Investment podpisały niedawno lokalne władze Zabajkala.
Według Lebiediewa, jako jeden z warunków umowy strona chińska postawiła uproszczony reżim przekraczania granicy dla obywateli ChRL. Oznacza to, jego zdaniem, że na Syberii powstanie “narodowe państwo w państwie”, a w przyszłości możliwe są tendencje separatystyczne. Czy warto ryzykować? – pyta Lebiediew.
“Nie rozumieją tego władze regionu? Nie jest to oczywiste na poziomie federalnym? Jestem pewien, że to oczywiste. Jednak najwyraźniej ci, którzy uważają, że zawarto “kontrakt stulecia” wydają się myśleć, iż „kitaizacja” i chiński separatyzm to sprawa dalekiej przyszłości, a w Rosji przyzwyczailiśmy się planować na kilka miesięcy naprzód , nie więcej” – pisze syn Władimira Żyrinowskiego.
Kresy24.pl
