
Ilustracja: AI
Nigdzie indziej fanatyczny dyktator nie znajdzie schronienia.
Duchowy przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei szykuje się do ucieczki do Moskwy, jeśli w trakcie trwających od tygodnia w całym kraju gwałtownych zamieszek wojsko lub służby bezpieczeństwa zaczną przechodzić na stronę demonstrantów lub przestaną wykonywać rozkazy – twierdzi The Times, powołując się na źródła wywiadu.
Według dziennika, 86-letni ajatollah planuje ucieczkę wraz z 20 swoimi najbliższymi doradcami i członkami rodziny. “Chamenei ucieknie do Moskwy, gdyż nie ma dla niego żadnego innego bezpiecznego miejsca” – twierdzi Beni Sabti, pochodzący z Iranu były oficer izraelskiego wywiadu z kilkudziesięcioletnim stażem.
Plan ucieczki ma być podobny, jak byłego syryjskiego dyktatora Baszara Asada, który znalazł schronienie w Rosji po obaleniu go w grudniu 2024 roku. Przypomnijmy, że uciekł on zanim jeszcze rebelianci zdobyli stolicę kraju Damaszek.
Tymczasem gwałtowne zamieszki i strajki trwają w kilkudziesięciu miastach w całym Iranie, przede wszystkim na zachodzie, zarówno w Teheranie, jak na prowincji. Zginęło już co najmniej 16 osób.
Są informacje o paleniu posterunków policji, siedzib lokalnych władz i zdobywaniu broni przez demonstrantów, a służby bezpieczeństwa strzelają ostrą amunicją. “Śmierć Chamenei!” – to jedno z głównych haseł protestów.
Ich motorem napędowym jest też rosnąca bieda i gwałtowna inflacja, która spowodowała, że płace w kraju stały się bezwartościowe. W warunkach międzynarodowych sankcji rząd nie ma już żadnych rezerw, by ustabilizować sytuację gospodarczą i kończą mu się środki na wypłaty dla resortów siłowych.
Zobacz także: Spikował na nich jak grom z jasnego nieba! I rozerwał na pół (WIDEO)
KAS

