
Zdjęcie: MAEA
Kijów najwyraźniej nie zamierza czekać na powtórkę z 2022 roku. Tym razem Czarnobyl ma być przygotowany na najgorszy scenariusz.
Ukraina wzmacnia obronę strefy czarnobylskiej. Kijów przygotowuje się na scenariusz, którego chciałby uniknąć za wszelką cenę – ponowne pojawienie się rosyjskich wojsk od strony Białorusi. O działaniach ukraińskich żołnierzy informuje niemiecki „Der Spiegel”.
W strefie powstają nowe umocnienia, rowy i galerie obronne. Co kilka kilometrów rozmieszczane są punkty kontrolne. Wydobywana podczas prac ziemia służy do budowy nasypów przy skrzyżowaniach, które mają ułatwić obronę kluczowych dróg.
Ukraińcy przygotowują się również na ataki dronów. Wzdłuż dróg ustawiane są wysokie metalowe słupy, między którymi rozciągane są plastikowe siatki. Ich zadaniem jest utrudnienie działania dronom FPV i doprowadzenie do ich zaplątania. Podobne rozwiązania były już wykorzystywane na froncie w Donbasie.
Powód szczególnej ostrożności jest oczywisty. Strefa czarnobylska znajduje się zaledwie około 15 kilometrów od Białorusi. W 2022 roku właśnie z tego kierunku rosyjskie wojska wkroczyły na Ukrainę i zajęły elektrownię jądrową w Czarnobylu.
Niepokój budzi również konstrukcja ochronna nad zniszczonym czwartym reaktorem. W lutym 2025 roku została uszkodzona przez rosyjskiego drona. Ukraińcy przeprowadzili naprawy, jednak atak pokazał, że nawet obiekt o strategicznym znaczeniu dla bezpieczeństwa nuklearnego nie jest poza zasięgiem wojny.



