Ze znaną już na całym świecie przyśpiewką “Putin hujlo” i z prezydentem Rosji w klatce przeszedł wczoraj ulicami Warszawy pod ambasadę FR antyrosyjski marsz.
“Wiemy, że samolot malezyjskich linii lotniczych został zestrzelony przez terrorystów, którymi dowodziła bardzo znana w świecie osoba – prezydent Rosji Władimir Putin. Jeżeli ktoś na świecie jeszcze nie wie, kto jest terrorystą, to my jesteśmy tu właśnie po to, żeby to powiedzieć światu” – powiedziała szefowa warszawskiego Euromajdanu Natalia Panczenko.
Przed ambasadą USA odczytano list z podziękowaniami za „dotychczasowe wsparcie i presję na Rosję” ze strony administracji USA, pod Belwederem wykrzyczano „dziękujemy”, a pod ambasadą FR zapłonęło 298 świec pamięci o ofiarach katastrofy malezyjskiego Boeinga 777 i zabrzmiał hymn Ukrainy.
Kresy24.pl/ikvesti.com


