Rosja prowokuje Ukrainę do ofensywy. Podobnie Hitler prowokował Polaków. Nie można temu ulec, bo ukraińska państwowość legnie w gruzach – oświadczył w komentarzu dla telewizji 24 Kanał szef Centrum Badań Politycznych Wołodymyr Fesenko.
Zdaniem politologa, Ukraina nie powinna zapominać sytuacji, jaka miała miejsce pod Iłowajskiem i Debalcewem. Kocioł iłowajski zaczynał się też od ukraińskiej ofensywy. To ulubiona taktyka Rosjan – aby w efekcie otrzymać obraz dużej militarnej klęski przeciwnika. Taka sytuacja mogłaby wywołać w Kijowie wielki kryzys polityczny i zachęcić radykałów oraz bataliony ochotnicze do próby przejęcia władzy.
Trzeci Majdan, który zburzy państwowość Ukrainy – to marzenie Moskwy. Droga do realizacji tego marzenia prowadzi przez wojskową porażkę w Donbasie. Dlatego nie wolno ulec rosyjskim prowokacjom i podejmować decyzji pod wpływem emocji. Nieprzygotowana ofensywa – to droga do prosta porażki – ostrzega Fesenko.
Kresy24.pl


