
Ewakuacja rannego żołnierza ukraińskiego z linii frontu. Fot. www.facebook.com/GeneralStaff.ua
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział, że wojskowo-polityczne kierownictwo kraju postanowiło nie przekazywać informacji o stratach wojsk ukraińskich i planuje tak czynić.
W rozmowie z BBC prezydent podkreślił, że są pewne informacje, którymi ukraińskie władze „nie dzielą się”.
„To nasza wspólna decyzja wszystkich wojskowych. Wszystko odnotowujemy, każda osoba jest ważna i mamy wszystkie liczby” – powiedział.
Zełenski podkreślił, że Ukrainy „nie jest wszystko jedno”, ile osób zostało rannych, a ile zabitych.
Ponadto, według niego, ukraińskie władze znają liczbę Ukraińców przebywających w rosyjskiej niewoli.
„Wiemy, jak wielu ludzi nie ma teraz z nami. Jest odpowiednia decyzja państwa. Będziemy się stosować do tej decyzji” – zaznaczył.
Władze ukraińskie nie podają dokładnej liczby żołnierzy zabitych i rannych w wojnie z Rosją. Od czasu do czasu pojawiają się pewne domysły na ten temat ze strony zagranicznych wywiadów i mediów, ale żadna z tych liczb nie została oficjalnie potwierdzona przez ukraińskie władze.
W kwietniu br. minister obrony Ukrainy Ołeksij Reznikow w rozmowie z hiszpańską gazetą La Razon porównał liczbę zabitych ukraińskich żołnierzy w wojnie z ofiarami trzęsienia ziemi w Turcji, które miało miejsce w lutym br. .
W tym wywiadzie Reznikow powiedział, że straty Ukrainy są „znacząco mniejsze” niż straty Rosji. Dodał, że nie jest w stanie podać dokładnej liczby, ale zaznaczył, że jest to mniej niż liczba ofiar trzęsienia ziemi w Turcji w lutym br., podczas którego zginęło ponad 50 tys. osób.
Według ukraińskiego sztabu generalnego straty Rosjan na Ukrainie stan 11 maja wynoszą około 196 920 osób.
Opr. TB, www.bbc.com



