Zgodnie z zapowiedzią prezydenta Ukrainy Petro Poroszenki, uzbrojenie obecne na defiladzie wojskowej w Kijowie zostało wysłane na front. Trafi do jednostek stacjonujących na Donbasie i na innych odcinkach zagrożonych agresją wojskową ze strony Rosji.
Wśród sprzętu przekazanego do jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy i Gwardii Narodowej są m.in. transportery opancerzone BTR-3DA i BTR-80, bojowe wozy piechoty BMP-2, działa samobieżne 2S3 Akacja i 2S7 Pion, zestawy rakietowe GRAD i Uragan, czołgi T-64BV i T-80, śmigłowce Mi-8 oraz samoloty MiG-29 i Su-27. Część sprzętu została niedawno wyprodukowana, reszta przeszła remonty i modernizację.
To znak, że Kijów przygotowuje się do ataku w Donbasie, ale niebawem ten sprzęt będzie nasz – oświadczył przywódca DNR Aleksander Zacharczenko. Lider rosyjskich separatystów liczy na to, że ogłoszony wczoraj alarm bojowy w armii FR to wstęp do inwazji na Ukrainę?
Nie można wykluczyć, że jeśli nie uda się osiągnąć szantażem zmiany stanowisku Zachodu i ustępstw wobec Rosji, Kreml zdecyduje się na kroki wojenne – twierdzą komentatorzy. Rosjanie mogą podjąć działania zbrojne wobec Ukrainy, wykorzystując wrześniowe ćwiczenia Kaukaz 2016 – największe od ponad dwóch lat ćwiczenia tego rodzaju w FR.
Kresy24.pl


