
Most Krymski. Fot. Rosavtodor.ru
Siły Zbrojne Ukrainy nie będą musiały „potem i krwią” szturmować okopów Rosjan na Krymie, potrzebują tylko ognia dalekiego zasięgu, a same wojska rosyjskie się poddadzą. Uważa tak ekspert wojskowy Ołeh Żdanow, zauważając, że teraz wojska rosyjskie na Krymie aktywnie kopią okopy i bardzo boją się, że Siły Zbrojne Ukrainy przeprowadzą desant morski na półwysep.
Jednocześnie ekspert opisał najbardziej optymalną opcję wyzwolenia okupowanego Krymu.
„W obecności broni dalekiego zasięgu most zostaje zablokowany ogniem z systemów dalekiego zasięgu o zasięgu 150-300 kilometrów, zablokowana jest przeprawa promowa i rozpoczyna się systematyczne niszczenie zaopatrzenia wojskowego: magazynów z amunicją, magazynów z paliwem i smarami, jednostek wojskowych, nagromadzonego sprzętu i broni. Po 3-4 tygodniach takiego ostrzału wojska rosyjskie nie będą miały czym bronić Krymu” – wyjaśnił.
Według Żdanowa Rosjanie znajdą się w operacyjnym okrążeniu. „Jak długo tak wytrzymają?” – wymownie zapytał.
Ekspert wojskowy jest przekonany, że prędzej czy później sami Rosjanie „wywieszą białą flagę”.
Niedawno sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Ołeksij Daniłow powiedział, że ukraińskie władze muszą zmienić strategię wyzwolenia Krymu.
Wcześniej prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wygłosił oświadczenie o możliwości wyzwolenia Krymu w 2023 roku.
Opr. TB, www.youtube.com/@unian



