
Screen z nagrania archiwalnego
Szokująca informacja w Politico, ale wymaga potwierdzenia.
Donald Trump negocjuje z Władimirem Putinem, ile terytorium Ukrainy może sobie zatrzymać Rosja w zamian za zakończenie wojny – twierdzi Politico, powołując na dwóch nie wymienionych z nazwiska ekspertów ds. bezpieczeństwa związanych z Trumpem.
Ponadto amerykański polityk rozważa po wygraniu wyborów zawarcie z Rosją porozumienia, w którym NATO zobowiąże się nie przyjmować Ukrainy i Gruzji.
Równocześnie Trump oczekuje znacznego zwiększenia wydatków wojskowych przez europejskie państwa NATO i chce “radykalnie przeorientować” Sojusz. “Raczej nie zdecyduje się, by USA od razu oficjalnie wyszły z NATO, ale to nie oznacza, że organizacja ta przeżyje drugą kadencję Trumpa bez żadnych zmian” – twierdzą źródła cytowane przez Politico.
Według nich, Stany Zjednoczone utrzymają parasol nuklearny nad Europą, bazy siły powietrznych w Niemczech, Anglii i Turcji oraz siły morskie w tym regionie, ale wycofają większość piechoty, broni pancernej, logistyki i artylerii.
“Nie możemy już łożyć na wspólną obronę 10 razy więcej niż Niemcy i musimy być wobec nich twardzi. Chcemy, by NATO dalej działało, ale Europejczycy muszą być bardziej aktywni” – podkreśla Elbridge Colby, który kierował pracami nad Strategią Obrony Narodowej Trumpa i podobno ma po wyborach zająć ważne stanowisko w aparacie bezpieczeństwa narodowego. Wskazuje też, że Chiny są o wiele większym zagrożeniem dla USA, niż Rosja.
Kolejny pomysł Trumpa to “dwupoziome NATO” – koncepcja autorstwa innego z jego doradców, emerytowanego generała Keitha Kellogga. Zgodnie z nią, kraje członkowskie, które nie przeznaczają na obronę co najmniej 2 proc. swojego PKB “nie będą mogły liczyć na gwarancje bezpieczeństwa ze strony USA”, choć jest to sprzeczne z artykułem 5 Sojuszu – pisze Politico.
KAS



