
Siedziba NATO i flagi państw członkowskich. Fot. facebook.com/NATO
NATO zgodnie z planem przejęło od Stanów Zjednoczonych koordynację zachodniej pomocy wojskowej dla Ukrainy. Poinformowała o tym agencja „Reuters”.
Zaznacza się, że posunięcie to jest postrzegane jako mające na celu ochronę mechanizmu wsparcia dla Ukrainy przed sceptycznym wobec NATO Donaldem Trumpem. Daje to Sojuszowi bardziej bezpośrednią rolę w wojnie przeciwko rosyjskiej inwazji, bez angażowania własnych sił.
Dyplomaci przyznają, że przekazanie uprawnień NATO może mieć ograniczony skutek, biorąc pod uwagę, że USA pod rządami Trumpa nadal może zadać Ukrainie poważny cios, ograniczając wsparcie wojskowe dla niej. Wszak to USA są dominującą siłą w Sojuszu i dostarczają Ukrainie większość uzbrojenia.
Kwatera główna nowej misji NATO dla Ukrainy – NATO Security Assistance and Training for Ukraine (NSATU) – zlokalizowana jest w amerykańskiej bazie w Wiesbaden. Osoba zaznajomiona z sytuacją stwierdziła, że maszyna jest już w pełni sprawna i gotowa do działania.
Tymczasem ustępująca administracja w Waszyngtonie stara się przekazać Ukrainie jak najwięcej uzbrojenia w obliczu obaw, że Trump może odciąć dostawy wojskowe na Ukrainę.
NSATU będzie zatrudniać łącznie około 700 pracowników, w tym żołnierzy stacjonujących w kwaterze głównej NATO SHAPE w Belgii oraz w centrach logistycznych w Polsce i Rumunii.
Donald Trump, który obejmie urząd w styczniu, zapowiada, że chce szybko zakończyć wojnę na Ukrainie, ale nie sprecyzował, w jaki sposób zamierza tego dokonać. Od dawna krytykował skalę amerykańskiej pomocy finansowej i wojskowej dla Ukrainy.
Trump zagroził wystąpieniem z NATO podczas swojej pierwszej kadencji i zażądał, aby sojusznicy wydawali 3% krajowego PKB na swoje siły zbrojne, w porównaniu z celem NATO wynoszącym 2%.
Opr. TB, reuters.com


