
Ambasador Ukrainy w Warszawie Wasyl Zwarycz. Fot: Sejm RP
Od 6 listopada 2023 roku po godzinie 13:00 polscy przewoźnicy zablokowali ruch ciężarówek z Ukrainy. Ukraińcy obawiają się, że korytarze solidarności między Ukrainą a Unią Europejską są zagrożone.
Państwowa Służba Graniczna Ukrainy odnotowała, że rozpoczęła się stopniowa blokada w kierunku punktów kontrolnych „Jagodzin-Dorohusk”, „Krakowiec-Korczowa”, „Rawa Ruska-Hrebene”.
Protestujący są niezadowoleni z nadmiernej konkurencji po liberalizacji transportu międzynarodowego pomiędzy Ukrainą a Unią Europejską. Domagają się przywrócenia praktyki uzyskiwania zezwoleń dla ukraińskich firm transportowych i zaostrzenia zasad przewozu.
Jak podaje portal „Apostrof, organizatorzy protestu grożą, że będą przepuszczać jedną ciężarówkę na godzinę. Dodatkowo przepuszczane będą ciężarówki z ładunkiem o charakterze humanitarnym, wojskowym, przewożące zwierzęta i produkty łatwo psujące się. Polacy zamierzają przeprowadzić tę akcję do skutku, nawet do końca 2023 roku.
Ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Zwarycz potępia działania organizatorów i nazywa je ciosem w plecy broniącej się Ukrainy.
„Blokowanie dróg przez polskich przewoźników to bolesny cios w plecy Ukrainy, która cierpi z powodu rosyjskiej agresji. Korytarze solidarności między Ukrainą a UE są zagrożone! – napisał dyplomata. – Wzywamy polskich protestujących do zaprzestania blokady granicznej i wybrania innych form obrony swoich praw, które nie zakłócałyby ruchu przez granicę. Przecież w warunkach wojny takie metody są tylko ręce naszego wspólnego wroga – rosyjskich terrorystów, a szkodzą interesom nie tylko Ukrainy, ale Polski i całej Europy”.
Wcześniej informowaliśnmy że Ukraina wystosowała do Polski oficjalną notę, w której stanowczo domaga się, aby polscy przewoźnicy nie ograniczali ruchu ciężarówek przez granicę.
ba za apostrophe.ua

