
Fot: Threads / @hatatravel
Taka miłość to tylko na Kresach. Polski szlachcic Ignacy Łopatyński tak tęsknił do swojej przedwcześnie zmarłej żony Marii, że zbudował na jej cześć wspaniały neogotycki kościół. Strzelista świątynia pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Sarii w obwodzie witebskim jest dziś perłą architektury i świadectwem potęgi ludzkich uczuć.
Aby wznieść to sakralne arcydzieło w latach 1852-1857 pan Ignacy – nie szczędząc pieniędzy – ściągnął architekta aż z Prus – Gustawa Schachta. W tym czasie uchodził on bowiem za największego “specjalistę od neogotyku”.
Żeby nadać kościołowi wygląd wielkich średniowiecznych katedr, każdą z 200 tysięcy charakterystycznych czerwonych cegieł wypalano ręcznie. Wzniesiono też dwie piękne 12-metrowe wieże.
W tym czasie – pod carskim butem – władze rosyjskie zabraniały budowy nowych kościołów katolickich. Dlatego pan Łopatyński oficjalnie zadeklarował, że to nie świątynia, ale “grobowiec rodzinny”. Mimo to po Powstaniu Styczniowym władze rosyjskie i tak odebrały budynek katolikom i przekazały go Cerkwi prawosławnej.
W czasach sowieckich kościół – jak wiele innych na tych ziemiach – służył jako magazyn i podupadał. Dopiero w latach 90 XX wieku oddano go prawosławnym i odrestaurowano. Takie “neogotyckie cerkwie”, ze strzelistymi wieżami zamiast tradycyjnych prawosławnych kopuł, można spotkać tylko na ziemiach dawnego Wielkiego Księstwa Litewskiego.
Nie zawsze są to – jak w tym przypadku – zabrane dawne kościoły rzymsko-katolickie. Na przełomie XV i XVI wieku zdarzało się bowiem, że w stylu gotyckim wznoszono świątynie, które od początku były prawosławne. Łączyły bizantyjsko-ruski układ i wystrój wnętrza z czysto gotycko-łacińską konstrukcją zewnętrzną.
Lokalna, prawosławna arystokracja, jak chociażby rody Chodkiewiczów czy Ostrogskich, chciała bowiem wznosić okazałe świątynie, ale na miejscu nie było tradycji budownictwa bizantyjskiego, więc zatrudniano architektów i murarzy polskich, czy niemieckich, budujących w stylu zachodnim.
To unikalny w skali świata dwukulturowy fenomen architektoniczny, którego świadectwem są dziś świątynie w Synkowiczach w obwodzie grodzieńskim, św. Mikołaja w Wilnie, cerkiew i klasztor w polskim Supraślu, cerkiew w Murowance na Grodzieńszczyźnie, o której wcześniej pisaliśmy – zobacz: Gotycka cerkiew? Jak to tak? Ruski mir chce, by legła w gruzach!
Wróćmy jednak do kościoła w Sarii i podziwiajmy ten wspaniały pomnik wiecznej miłości, dzięki blogerowi @hatatravel, który zamieścił na Threads jego zdjęcia.

Fot: Threads / @hatatravel

Fot: Threads / @hatatravel

Fot: Threads / @hatatravel
