
Grafika ilustracyjna: rosyjskie media społecznościowe
Amerykańskie dowództwo kosmiczne (SPACECOM) twierdzi, że zagroził on Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.
Wyniesiony w kosmos w 2013 roku rosyjski satelita “Resurs-P1” rozpadł się na ponad 100 kawałków dwa dni temu i jego szczątki krążące po niskiej orbicie stanowią teraz poważne zagrożenie dla MSK – ostrzegają amerykańscy wojskowi.
Roskosmos utracił kontrolę nad tym satelitą już dwa lata temu. Nie wiadomo, czemu obecnie doszło do jego katastrofy. Niewykluczone, że on również z czymś się zderzył. Rosyjska służba prasowa nie udziela żadnych wyjaśnień.
Przypomnijmy, że w sierpniu ubiegłego roku po zderzeniu z “kosmicznym złomem” rozpadł się też rosyjski satelita “Kosmos”, którego wysłano na orbitę jeszcze w czasach sowieckich. Z kolei w 2021 roku USA oskarżyły Rosję o celowe zniszczenie innego starego satelity w ramach testów broni anty-satelitarnej. W wyniku tego na orbicie znalazło się wtedy ok. 1,5 tys. groźnych odłamków.
O wiele większe zagrożenie pojawiło się jednak kilka dni temu, po tym jak Rosjanie wynieśli na orbitę satelitę bojowego zdolnego strącać amerykańskie aparaty kosmiczne. Czytaj o tym więcej: Alarm na orbicie! Rosyjski satelita gotowy do uderzenia na USA-314
KAS



