
Ałla Pugaczowa. Fot: instagram.com/alla_orfey/
Najpopularniejsza w Rosji piosenkarka popowa Ałła Pugaczowa przerywa milczenie.
Na początku listopada Pugaczowa, która po rozpoczęciu inwazji na pełną skalę przeniosła się do Izraela, wróciła do kraju na kilka dni w drodze na Łotwę. Pojawienie się kochanej przez Rosjan artystki (w takim samym stopniu jak Władimir Putin) wywołało falę komentarzy, również od kolegów artystów wysługujących się reżimowi.
Pugaczowa nie mogąc znieść fałszywych oskarżeń zwróciła się do krytyków. Odpowiedziała na wiele pytań nurtujących współobywateli, i określiła swoje stanowisko polityczne.
Artystka nazwała Rosjan „zakładnikami” putinowskiego reżimu.
„To zabawne i smutne patrzeć na bandę szalonych łajdaków, zazdrosnych ludzi i oszczerców. Jesteście tacy zabawni! Swoją drogą nazwałam was niewolnikami i poddanymi, naród nie ma z tym nic wspólnego, są zakładnikami obecnej sytuacji” – napisała gwiazda.
Dodała, że „kocha i współczuje” swojemu narodowi, dla którego pracowała całe życie, poświęcając swoje zdrowie.
Artystka poradziła, aby nie marnować energii i środków na próby podważania jej autorytetu w oczach milionów fanów.
„Wypełniłem swoją misję. Długo nie śpiewałam, a moim przeznaczeniem kieruje wszechświat. I nie ma co liczyć włosów na głowie (po Czarnobylu coś jeszcze zostało). A mój zmęczony głos wciąż brzmi, biorąc pod uwagę, że przez pół wieku, mimo choroby, biegałam do moich ulubionych widzów i robiłam wszystko, żeby ich uszczęśliwić” – dodała primadonna.
Piosenkarka, która wyemigrowała natychmiast po inwazji Rosji na Ukrainę na pełną skalę, ostro zareagowała na rosyjskich artystów, którzy „liczą jej pieniądze”.
Odpowiedziała swoim krytykom, że dorobiła się majątku uczciwą pracą, oni zaś „przepili czas gwiazdorzenia”, a teraz oskarżają ją, swoją konkurentkę o „zabieranie im powietrza”.
Ałła Pugaczowa dała jasno do zrozumienia, że spodziewa się zwycięstwa „dobra nad złem”.
„Szczęście nie jest wyrażone w pieniądzach. Wolność jest głównym bogactwem. I noszę to w sobie, żyję tym i będę się starał żyć aż do zwycięstwa światła nad ciemnością, zwycięstwa dobra nad złem, zwycięstwa prawdy nad oszczerstwem. Żyjmy dalej” – podsumowała primadonna.
Przypomnijmy, że po rozpoczęciu wojny na pełną skalę Ałła Pugaczowa wraz z mężem Maksimem Gałkinem i ich wspólnymi dziećmi opuścili Rosję. Z zagranicy komik aktywnie potępiał działania reżimu Putina i wspierał Ukraińców, a piosenkarka dała jasno do zrozumienia, że podziela jego zdanie. Pugaczowa publicznie poprosiła o uznanie jej za „zagranicznego agenta”.
ba za charter97.org/ instagram.com/alla_orfey



