
Fot. Sputnik/Gavriil Grigorov/Kreml
Dowódca rosyjskiej armii na Ukrainie Siergiej Surowikin zaproponował uderzenie taktyczną bronią jądrową w celu powstrzymania ofensywy ukraińskiej armii na południu kraju, donosi The New York Times. Miało to miejsce w październiku 2022 roku.
Rozmowa generała Siergieja Surowikina została przechwycona przez amerykański wywiad. O tym, że rosyjscy wojskowi rozmawiali o ataku nuklearnym, amerykańska prasa informowała już wcześniej. Ale w tamtym czasie nie było wiadomo, kto dokładnie proponował tak desperacki ruch.
Jak przypomina gazeta, do tego czasu amerykańskie agencje wywiadowcze prawdopodobieństwo użycia przez Rosję broni nuklearnej na Ukrainie szacowały na 5-10 procent. Stanowisko CIA zmieniło się radykalnie po przechwyceniu rozmowy Surowikina: stwierdzono, że jeśli rosyjski front na południu załamie się, prawdopodobieństwo wyniesie 50 procent.
W sierpniu-listopadzie 2022 roku Siły Zbrojne Ukrainy aktywnie posuwała się w kierunku Chersonia. Co ciekawe, podczas gdy europejscy generałowie z zadowoleniem przyjęli taki rozwój sytuacji, w Waszyngtonie panowały inne nastroje. Według The New York Times, czołowi doradcy prezydenta Joe Bidena nerwowo zastanawiali się, czy aby nie powinni poprosić Ukraińców o spowolnienie ofensywy.
W rezultacie ukraińskie siły zbrojne wyzwoliły Chersoń w listopadzie. Rosja stwierdziła, że to taktyczny odwrót z miasta, a już w styczniu 2023 roku Putin odwołał Surowikina ze stanowiska dowódcy armii rosyjskiej na Ukrainie.
Według doniesień były dowodzący inwazją na Ukrainę miał trafić w ręce Federalnej Służby Bezpieczeństwa, po buncie przeprowadzonym przez najemników Jewgienija Prigożyna.
ba za udf.name/nytimes.com



