
Rosyjscy żołnierze, w tym jeden w płaszczu termicznym. Fot. Kadr z filmu
Rosja może w najbliższych miesiącach przeprowadzić prowokację przeciwko państwu NATO, aby odwrócić uwagę od nowej ofensywy na Ukrainie. Poinformował o tym w wywiadzie dla agencji „Ukrinform” Jarosław Kraszewski, emerytowany generał i prezes zarządu prywatnej firmy zbrojeniowej RBL Defence Polska.
Kraszewski przewiduje, że takie posunięcie mogłoby zagrozić państwu NATO w Europie Wschodniej.
„Szacuję prawdopodobieństwo wystąpienia tego w najbliższej przyszłości na około 75–80 procent. Mogłoby to mieć miejsce wzdłuż granicy Polski, Litwy i Białorusi lub na Morzu Bałtyckim. Ta prowokacja miałaby na celu odwrócenie uwagi Zachodu od nowej dużej ofensywy rosyjskiej na Ukrainie” – dodał.
Przewiduje, że Rosja dokona prowokacji w kwietniu lub maju.
„Mówimy o prowokacji, która zaangażuje europejskie siły i zasoby oraz odwróci uwagę od Ukrainy. Rosjanie mogliby przeprowadzić prowokację przeciwko państwu NATO tuż przed ofensywą na Ukrainie, prawdopodobnie w kwietniu lub maju” – powiedział Kraszewski.
Emerytowany polski generał nie wyklucza, że może to być sabotaż wymierzony w infrastrukturę energetyczną łączącą obwód kaliningradzki z Białorusią.
„FSB jest obojętna wobec własnych obywateli, więc mogłaby ich poświęcić, żeby pokazać, że na przykład Polacy, wspólnie z Ukraińcami, wysadzili coś w powietrze albo przecięli kable. A potem powiedzą, że zrobią coś w odwecie, na przykład w Suwałkach. Może to być cokolwiek, na przykład katastrofa ekologiczna – uszkodzenie zbiornika z chemikaliami lub atak na sektor energetyczny. Będą chcieli, żeby były ofiary w ludziach” – dodał.
Przypomnijmy, głównodowodzący niemieckiej armii gen. Christian Freuding oświadczył, że instruktorzy wojskowi z Ukrainy pomogą niemieckim siłom zbrojnym w przygotowaniach do obrony przed ewentualnym atakiem Rosji na NATO w 2029 roku. Ukraińscy żołnierze podzielą się doświadczeniem zdobytym podczas odpierania rosyjskiej inwazji.
Freuding zauważył, że ukraińska armia jest obecnie jedyną na świecie posiadającą doświadczenie bojowe w walce z Rosją. Niemcy jako pierwsze zawarły z Ukrainą umowę o zapewnieniu instruktorów wojskowych. Możliwe, że inne kraje pójdą w ich ślady.
Z kolei Jillian Kay Melchior, dziennikarka „The Wall Street Journal”, stwierdziła, że zakrojone na szeroką skalę ćwiczenia w Estonii w 2025 roku z udziałem wojsk ukraińskich ujawniły poważne słabości NATO. Wyjaśniła, że symulowana bitwa z masowym użyciem dronów pokazała, że ukraińskie doświadczenie nie zostało jeszcze w pełni wdrożone w szkolenie armii zachodnich. W artykule stwierdzono, że jeden ukraiński zespół, składający się z około 10 osób, działając jako symulowany przeciwnik, w pół dnia zniszczył 17 pojazdów opancerzonych i przeprowadził 30 kolejnych ataków na inne cele. Według uczestników szkolenia „wróg” był w stanie zasymulować zniszczenie dwóch batalionów w ciągu jednego dnia.
Opr. TB, ukrinform.ua
