
Fot: Służba Sytuacji Nadzwyczajnych Ukrainy
Nie tylko Ukraina “kasuje” rosyjską energetykę. Ostatnia czynna jeszcze ukraińska stacja benzynowa na trasie Charków – Połtawa została właśnie zniszczona przez Rosję. Łącznie w obwodzie charkowskim Rosjanie zniszczyli rakietami i dronami 80 stacji, a na całej Ukrainie 200 – poinformował w Espreso charkowski deputowany, Ołeksandr Skorik.
“Na dziś wszystkie stacje benzynowe na trasie Charków-Kijów na odcinku Charków-Połtawa są całkowicie zniszczone. Ostatnia działała we wsi Wałki i została zniszczona 26 lipca przez rosyjski nalot” – przyznał deputowany.
Zaapelował do kierowców na tej trasie, by tankowali swoje auta z wyprzedzeniem. Według niego, chociaż straty w infrastrukturze paliwowej są znaczne, to nadal nie można mówić o kryzysie paliwowym w skali kraju.
Z kolei ekspert do spraw paliw, założyciel grupy Prime, Dmitrij Leuszkin ocenia, że ostatnio Rosjanie coraz rzadziej atakują stacje benzynowe dronami, a coraz częściej rakietami. Są zmuszeni używać drogich pocisków, gdyż ataki dronów były mało skuteczne – ukraińskie firmy nauczyły się bowiem szybko naprawiać uszkodzone stacje. Trafienie rakietą niszczy stację definitywnie.
Tymczasem Ukraińcy, którzy wcześniej generalnie nie atakowali rosyjskich stacji benzynowych, teraz też zaczęli to robić w regionach przylegających do strefy frontowej, m. in. w obwodzie biełgorodzkim.




Dodaj swój komentarz