22-letnia Białorusinka została zaatakowana w Warszawie przez parę agresywnych Polaków. Dziewczyna spacerowała z koleżanką w pobliżu stacji metra Księcia Janusza, rozmawiały po rosyjsku.
Nagle podeszła do nich para. Kobieta zaczęła wykrzykiwać obelgi i żądać, aby dziewczyny „wróciły na Ukrainę” – szczegóły historii i zdjęcia publikuje na Instagramie „Warsaw.here”.
Dziewczyny początkowo nie zareagowały na te uwagi, jednak Polka nadal je obrażała. W pewnym momencie agrsywna Polka podeszła do Białorusinki, rzuciła przeklństwem i napluła jej w twarz, po czym odwróciła się i chciała odejść.
Młoda Białorusinka nie była dłużna, kopnęła kobietę w tyłek. W odpowiedzi Polka chwyciła Białorusinkę za włosy, a towarzyszący jej mężczyzna uderzył ją kilka razy. Część tego zdarzenia została uchwycona na nagraniu wideo.
Początkowo przechodnie nie reagowali na sytuację, niektórzy nagrywali zajście na swoich telefonach. W końcu jeden z przechodniów zagroził, że wezwie policję, jeśli kobieta nie przestanie znęcać się nad dziewczyną.
W rezultacie para przestraszyła się i uciekła na pobliskie podwórko.
Białorusinka udała się na komisariat policji. Zgłosiła napaść. Została wysłana do szpitala na obdukcję. Lekarze zdiagnozowali u niej uraz głowy. Policja wszczęła śledztwo w sprawie „publicznego znieważenia lub naruszenia nietykalności cielesnej ze względów narodowościowych” .
Białorusinka przypuszcza, że mężczyzna i kobieta byli pod wpływem alkoholu.
Poszkodowana dziewczyna ma 22 lata, w Polsce mieszka od 6 lat.
ba za instagram.com


