
Andżelika Borys Fot: facebook.com
„Z radością odnotowujemy, że fałszywe oskarżenia przeciwko Andżelice Borys zostały wycofane. To krok we właściwym kierunku. Mamy nadzieję, że podobne decyzje zostaną podjęte w stosunku do Andrzeja Poczobuta i innych więźniów. Nie zapominamy o Tobie!” – powiedział później rzecznik polskiego MSZ Łukasz Jasina.
Portal Telewizji Biełsat, powołując się na własne źródła poinformował o umorzeniu sprawy karnej przeciwko prezes Związku Polaków na Białorusi Andżelice Borys.
Według portalu polska działaczka wraz z matką odwiedziła Mińsk na wezwanie służb. Tam wręczono jej dokument umarzający jej sprawę „z powodu braku znamion przestępstwa”. Obiecano też zwrot wszystkich przedmiotów skonfiskowanych podczas śledztwa.
Cofnięcie przez reżim zarzutów do Andżeliki Borys miało miejsce po skazaniu na 8 lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze Andrzeja Poczobuta, najbliższego współpracownika prezes ZPB w Zarządzie Głównym organizacji. Liderzy polskiej mniejszości, Poczobut i Borys zostali oskarżeni w tej samej sprawie karnej „o podżeganiu do nienawiści na tle etnicznym”.
Jakie następstwa dla polskiej mniejszości narodowej może mieć cofnięcie przez reżim zarzutów wobec Andżeliki Borys? Szefowa TV Biełsat Agnieszka Romaszewska-Guzy uważa, że dotknie to przede wszystkim środowiska ZPB, które w obawie przed represjami reżimu musiało szukać schronienia w Polsce.
– Zważywszy na to, że Andrzej Poczobut skazany został w tej samej sprawie na 8 lat, stawia to Związek Polaków na Białorusi i jego emigracyjnych działaczy w trudnej sytuacji i umożliwia rozgrywanie tej karty — powiedziała dyrektor TV Biełsat Agnieszka Romaszewska-Guzy.
oprac. ba za glosznadniemna.pl/belsat.eu


