
fot: airport.by
24 marca br. do Mińska przyleciał Bernard Emié, szef Generalnej Dyrekcji Bezpieczeństwa Zewnętrznego francuskiego Ministerstwa Obrony -DGSE (wywiad zagraniczny) – donosi intelligenceonline.com. Portal wskazuje, że Emié otrzymał zadanie w Mińsku, miał mediować z Aleksandrem Łukaszenką.
Informacja o przelocie francuskiego odrzutowca Falcon 900EX z Paryża do Mińska pojawiła się w mediach 24 marca. Nie znano jednak żadnych szczegółów dotyczących lądowania maszyny w stolicy Białorusi, wykorzystywanej ponoć przez francuski wywiad do lotów długodystansowych.
Jak zauważają dziennikarze, lądowanie w Mińsku poprzedziły napięte negocjacje, bo białoruskie władze obawiały się zbyt demonstracyjnego przybycia przedstawiciela francuskich służb specjalnych na terytorium – bądź co bądź – wojennego sojusznika Rosji.
Internetowa gazeta informuje, że spotkanie w Mińsku okazało się krótkie, uczestniczył w nich najstarszy syn Aleksandra Łukaszenki – Wiktor Łukaszenka. Podobno atmosfera rozmów przebiegała w ciężkiej atmosferze i nie zakończyła się zgodnie z planem francuskiego gościa.
Do negocjacji doszło 24 marca, a już nazajutrz, w sobotę 25 marca, prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił zamiar wprowadzenia na Białoruś taktycznej broni jądrowej. Jak powiedział w telewizji Russia 24, Łukaszenka zgodził się na jej rozmieszczenie na swojej ziemi, a magazyny mają byc gotowe do 1 lipca 2023 roku.
Również dzisiaj z wizytą do Mińska przyleciał Siergiej Naryszkin, dyrektor Służby Wywiadu Zagranicznego Rosji. Wraz z Iwanem Tertlem, przewodniczącym białoruskiego KGB, przybył do pałacu Łukaszenki.
oprac. ba za charter97.org


