
Aleksander Łukaszenka na posiedzeniu rządu 18 stycznia 20224. Fot: belta.by
18 stycznia Aleksander Łukaszenka zwołał posiedzenie rządu Białorusi.
Samozwańczy prezydent oświadczył, że „Białoruś i Rosja zbudowały takie sojusznicze stosunki, jakich nikt na świecie nie znał i nie zna”, ale przyznał, że toczą się negocjacje w sprawie utworzenia jednolitego organu celnego.
Łukaszenka zauważył, że stosunki między obydwoma krajami, niezależnie od tego, jak są dobre, wymagają poprawy. Ale przy jakichkolwiek zmianach czy innowacjach musimy pamiętać przede wszystkim o suwerenności i niepodległości.
Wskazał, że w procesie ujednolicenia ustawodawstwa białoruskiego i rosyjskiego „nie można szkodzić interesom państwa”.
„System jest wspólny, podobny, ale muszą być dwa suwerenne, niezależne państwa”, – zauważył białoruski uzurpator.
Odnosząc się do „indywidualnych” wypowiedzi, także w mediach, które dotyczą utraty przez Białoruś niepodległości na rzecz Federacji Rosyjskiej, Łukaszenka stwierdził, że są one całkowicie bezpodstawne.
„Wszelkiego rodzaju bzdury i teksty (właśnie przeczytałem recenzję, że „to koniec, Białoruś traci suwerenność”)… My nic nie tracimy. Widzicie, że na tym suwerennym terytorium, które należy do naszego narodu, podejmujemy decyzje tylko my i działamy wyłącznie w warunkach, które są dla nas korzystne”, – stwierdził Aleksander Łukaszenka.
Przyznał, że pojawiały się propozycje „utworzenia jednolitego ministerstwa lub komisji celnej”.
„Kategorycznie odmówiliśmy i zgodziliśmy się na Radzie Najwyższej, że utworzymy wspólnąą grupę, która będzie wydawać zalecenia, sprawdzać, jak przeprowadzana jest kontrola celna itd., nie pozbawiając państwa tych uprawnień i funkcji. Oznacza to, że my, Rosja i Białoruś, jesteśmy suwerennymi, niezależnymi państwami. I od tego powinien być punkt wyjścia przy zatwierdzaniu niektórych decyzji” – cytuje wypowiedź Aleksandra Łukaszenki państwowa agencja BiełTA.
ba za belta.by


