
Siergiej Ławrow. Fot. www.kremlin.ru
Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow powiedział, że świat próbuje „anulować” Rosję, ale Kreml „nadal ma przyjaciół” na Zachodzie.
Według rosyjskich mediów Ławrow zauważył, że teraz toczy się walka o miejsce jego kraju w świecie na następną erę.
„Próby działania w duchu dziel i rządź są skazane na niepowodzenie. Pomimo kampanii na rzecz anulowania Rosji, wciąż mamy wielu przyjaciół, także na Zachodzie. Podzielają oni tradycyjne wartości, które propagujemy” – powiedział.
Ławrow żalił się też, że Federacja Rosyjska stoi w obliczu „jawnej agresji kolektywnego Zachodu”. Ostrzem tej agresji „zostali wybrani ukraińscy neonaziści”.
„To już staje się ich metodą działania przeciwko Rosji. Wykorzystać przeciwko nam teorię nazizmu i użyć tych sił, które są gotowe wprowadzić tę teorię w życie” – dodał.
Przypomnijmy, że ostatnio Ławrow stał się prawdziwym pośmiewiskiem za cyniczne wypowiedzi na temat wojny na Ukrainie. Podczas wizyty w Indiach dyplomata powiedział, że Rosja rzekomo próbuje powstrzymać rozpętaną przeciwko niej wojnę z pomocą narodu ukraińskiego.
Jego przemowę przerwał głośny śmiech obecnych na sali. W sieci pojawiły się filmy przedstawiające wstyd głównego rosyjskiego dyplomaty.
Kilka tygodni wcześniej Ławrow powiedział, że Kreml nie będzie z nikim rozmawiał na podstawie formuły pokojowej zaproponowanej przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Nazwał też pomysł ukraińskiego przywódcy wycofania wojsk okupacyjnych z Krymu i Donbasu „iluzją”.
Opr. TB, t.me/smotri_media/42951



