
Fot: TASS
Rosja nie zamierza poprzestać na zakończeniu działań wojennych. Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow przedstawił wizję powojennej Ukrainy, które dla Kijowa oznaczałaby faktyczne ograniczenie jego swobody działania. Szef rosyjskiej dyplomacji stwierdził wprost, że Ukraina powinna stać się ogromną „strefą buforową”.
– Wszyscy twierdzą, że Rosja potrzebuje „strefy buforowej”. Niech Ukraina stanie się tą strefą buforową – powiedział Ławrow.
Rosyjski minister nie mówił przy tym o wąskim pasie terytorium przy granicy, lecz odniósł swoją koncepcję do Ukrainy jako całości. Według niego taki układ miałby uniemożliwić pojawienie się w przyszłości zagrożenia dla Rosji ze strony Zachodu.
Gdy zapytano Ławrowa, w jaki sposób Moskwa może zagwarantować, że wojna nie wybuchnie ponownie w ciągu 25 lat, odpowiedział, że nie można pozwolić, by Ukraina utrzymywała to, co nazwał „rusofobicznym, agresywnym, neonazistowskim reżimem”, który zagraża Rosji.
Polityk dodał, że Rosja nie zaakceptuje sytuacji, w której „reżim rządzący w Kijowie” utrzymałby się u władzy po wojnie. Według niego taki rząd nadal naruszałby „prawa człowieka, prawa językowe i prawo do wyboru religii”.
Również w innym wywiadzie Ławrow podkreślił, że Rosja będzie kontynuować działania wojenne, dopóki Zachód nie pójdzie na ustępstwa, oskarżając zachodnich zwolenników Ukrainy o wielokrotne blokowanie zawarcia porozumienia pokojowego.
Wysunięte przez Moskwę żądania mogą podważyć nowe wysiłki pod przewodnictwem Stanów Zjednoczonych mające na celu ożywienie rozmów pokojowych
Jak donosił Bloomberg, wojna na Ukrainie będzie trwała do 2027 roku, ponieważ wizyta wysłanników USA nie przyniosła rezultatów. W szczególności prezydent Rosji planuje zintensyfikować ataki na Ukrainę w okresie zimowym, aby min. przetestować jej odporność i determinację sojuszników Kijowa.



