
Fot: kolaż Kresy24.pl
19 listopada to w rosyjskiej armii dzień wojsk rakietowych i artylerii. Z tej to okazji dowództwo 810. sewastopolskiej brygady rosyjskiej piechoty morskiej zorganizowało we wsi Kumacewo, w okupowanym obwodzie donieckim uroczyste wręczenie medali i koncert. Impreza odbywała się w miejscowym Domu Kultury.
Przybyła „gwiazda” – moskiewska aktorka olina Mienszych, wielka zwolenniczka „operacji specjalnej”. W pewnym momencie, gdzieś w połowie utworu słychać potężny wybuch i gaśnie światło. Chwilę później można usłyszeć panikę i wezwania pomocy, a żołnierzowi Federacji Rosyjskiej udało się powiedzieć tylko jedno słowo: „ku***”.
W sieci pojawiły się zdjęcia i filmy, na których można zobaczyć skutki ataku.
Atak przeprowadzili Ukraińcy za pomocą wyrzutni rakiet HIMARS. Według wstępnych informacji podczas operacji wyeliminowano 25 żołnierzy Federacji Rosyjskiej. Zginęli też miejscowi, którzy przyszli na koncert.
Zginęła też artystka z Moskwy. Siły Zbrojne Ukrainy oświadczyły w poniedziałek, że był to odwet za masakrę ukraińskich żołnierzy z 3 listopada, w obchodzonym na Ukrainie Dniu Wojsk Rakietowych i Artylerii.
Rosyjska rakieta Iskander-M uderzyła w grupę 128 Brygady Piechoty Górskiej, którzy oczekiwali na odznaczenia. Do masakry doszło w miejscowości Zariczne w obwodzie zaporoskim.
Przedstawiciele Sił Zbrojnych Ukrainy poinformowali o śmierci nawet 50 żołnierzy i kolejnych 53 rannych. Dwa dni później w obwodzie zakarpackim, gdzie na stałe dyslokowana jest 128 BPG, ogłoszono w związku z masakrą trzydniową żałobę.
6 listopada prezydent Wołodymyr Zełenski zawiesił w pełnieniu obowiązków dowódcę 128 Brygady Piechoty Górskiej, który miał się spóźnić na uroczystość odznaczenia żołnierzy i pojawił się tam po uderzeniu rakiety. Wówczas wszczęto śledztwo mające wskazać winnych zaniedbania bezpieczeństwa.
ba za geekweek.interia.pl/charter97.org/dialog.ua



