Wiadomość o tym, że dwóch mężczyzn odnalazło w pobliżu Wałbrzycha skład, który zniknął w czasie II wojny światowej, stała się prawdziwą sensacją i zelektryzowała pół świata. Natychmiast wyciągnęły się po jego zawartość ręce Moskwy, a zaraz potem – Światowego Kongresu Żydów.
„Bez wątpienia mienie musi zostać opisane i udostępnione krajom uczestniczącym w antyhitlerowskiej koalicji. Przedstawiciele Rosji niewątpliwie powinni brać udział w w ustalaniu ładunku, który zostanie odkryty, jeżeli pociąg ten zostanie wyciągnięty. W tym przypadku Polska jest zobowiązana do zaangażowania międzynarodowych ekspertów, aby była jasność, o jakim ładunku, trofeum wojskowym jest mowa. I jeżeli to mienie zostało wywiezione z terytorium, w tym m.in. ZSRR, to dany ładunek zgodnie z prawem międzynarodowym musi zostać przekazany stronie rosyjskiej” — stwierdził rosyjski prawnik Michaił Joffe.
Jeszcze nie wiadomo dokładnie, jaka jest zawartość „Złotego Pociągu” (przy okazji polecamy lekturę artykułu na ten temat w Pulsie Historii), ale chętnych do przejęcia ewentualnych skarbów jest już sporo. Światowy Kongres Żydów zaapelował, aby znajdujące się w pociągu rzeczy, które należały do Żydów, zostały zwrócone potomkom prawowitych właścicieli. A jeśli ustalenie spadkobierców byłoby niemożliwe, to “wszelkie złoto lub inna znaleziona własność należąca do żydowskich rodzin lub przedsiębiorstw musi teraz przysłużyć się polskim Żydom, którzy niestety nigdy nie zostali właściwie wynagrodzeni przez Polskę za niewypowiedziane cierpienia, jakich doznali, i katastrofalne ekonomiczne straty podczas Holokaustu” – przekonuje Światowy Kongres Żydów sugerując, że za Holokaust odpowiedzialni są… Polacy.
Emocje studzi generalny konserwator zabytków: na razie, jeśli nie pojawią się osoby, które będą mogły udowodnić swoje właścicielstwo, pociąg i jego zawartość będą własnością skarbu państwa, a 10 proc. wartości odnalezionego składu zostanie jako znaleźne wypłacone dwóm mężczyznom, którzy go zlokalizowali. I to by było na razie tyle. Emocje są zbędne. Co dalej? Zobaczymy…
Kresy24.pl/TV Republika, pl.sputniknews.com, wp.pl, niezależna.pl

