
Collage: media społecznościowe
Prezydent Kazachstanu Kasym Żomart Tokajew opublikował artykuł, który wzbudzi wściekłość Putina i Łukaszenki.
Czy Kazachstan będzie kolejnym krajem, który w ślad za Armenią wyjdzie ze wspólnego z Rosją bloku wojskowego OUBZ (Organizacja Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym)? Po lekturze najnowszego artykułu prezydenta Tokajewa w “Kazachstańskiej Prawdzie” wiele na to wskazuje.
Kazachski przywódca sugeruje w nim utworzenie alternatywnego wobec OUBZ sojuszu wojskowego złożonego wyłącznie z krajów Azji Środkowej, gdyż tylko one mają wspólne interesy bezpieczeństwa, w domyśle – niekoniecznie takie jak Rosja.
“W związku z trudną sytuacją wojskowo – polityczną wokół Azji Środkowej, niezbędna jest współpraca obronna i w sferze polityki bezpieczeństwa państw regionu. Szczególnie aktualna staje się kwestia stworzenia nowej lokalnej architektury bezpieczeństwa, biorąc pod uwagę istniejące wspólne zagrożenia” – czytamy w publikacji.
Tokajew podkreślił jednocześnie, że “jako odpowiedzialny członek wspólnoty międzynarodowej Kazachstan jednoznacznie opowiada się za poszanowaniem prawa międzynarodowego, suwerenności i nienaruszalności granic poszczególnych państw”. To jednoznaczna sugestia, nie pierwsza już zresztą, że władze w Astanie nie popierają agresji Rosji na Ukrainę.
Pytanie jak na plany kazachskiego prezydenta utworzenia “alternatywnego paktu wojskowego” zareagują najbardziej zajadli zwolennicy OUBZ, czyli Władimir Putin i Aleksander Łukaszenka. Bez Armenii organizacja ta może, oczywiście, nadal istnieć, ale bez Kazachstanu straci jakikolwiek sens i w końcu stanie się jedynie dwustronnym rosyjsko-białoruskim sojuszem militarnym.
KAS


