
Rod Stewart w Xcel Center Fot: Joe Bielawa z Minneapolis, USA. Zdjęcie/commons.wikimedia.org na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.0 .
Jak podaje Radio Wolna Europa/Radio Swaboda, w miniony piątek brytyjska legenda rocka Rod Stewart wyraził swoje poparcie dla walczącej Ukrainy na koncercie w niemieckim Lipsku. Takiej reakcji chyba się nie spodziewał.
Rod Stewart został wygwizdany i wybuczany. Muzyk nie ukrywa swojego wsparcia dla walczącego z rosyjską inwazją Kijowa i prezydenta. Podczas koncertu w Lipsku brytyjski piosenkarz Rod Stewart miał na sobie garnitur w kolorach narodowych Ukrainy i krzyczał ze sceny „pie…yć Putina!”.
Pokazał też na telebimie ukraińską flagę oraz zdjęcia prezydenta kraju Wołodymyra Zełenskiego. Publiczność wyraziła swoją dezaprobatę. W poniedziałek 79-letni muzyk rockowy bronił swojej decyzji i powiedział brytyjskiej agencji prasowej PA, że nadal będzie wspierał Ukrainę. „Putina należy powstrzymać” – powiedział Rod Stewart.


