
Żołnierze NATO. Fot. facebook.com/NATO
Europa może wysłać na Ukrainę siły „uspokojenia” lub „odstraszania” składające się z kilku brygad. Szacuje się, że ich liczebność może wynieść od 25 do 30 tys. żołnierzy. Poinformował o tym dziennik „Washington Post”, powołując się na źródła.
Dziennikarze podkreślili, że wojska te, jeśli zostaną wysłane na Ukrainę, nie zostaną rozmieszczone wzdłuż linii frontu, lecz będą gotowe na „pokaz siły”, jeśli armia rosyjska wznowi działania wojenne.
Wojska te mogłyby zostać wsparte „znaczną liczbą sił spoza Ukrainy”, gdyby zaistniała potrzeba szybkiego rozbudowania sił i przeprowadzenia natarcia.
Z doniesień wynika, że Francja przeprowadziła już bardziej zaawansowane planowanie militarne. Według różnych szacunków kontyngent francuski na Ukrainie może liczyć ok. 10 tys. żołnierzy, „choć inni europejscy sojusznicy są nadal bardziej zaniepokojeni lub borykają się z ograniczonymi możliwościami swoich sił zbrojnych” – powiedziały dwa źródła gazety.
„Europejscy zwolennicy Ukrainy walczą o rolę w rozmowach mających na celu zakończenie konfliktu, z których zostali wykluczeni, nawet jeśli negocjacje te mogą zmienić krajobraz bezpieczeństwa kontynentu. Perspektywa wysłania wojsk na Ukrainę zyskuje popularność wśród europejskich przywódców, ponieważ administracja Trumpa szybko zmierza w kierunku bezpośrednich rozmów z Moskwą, a urzędnicy ze Stanów Zjednoczonych i Rosji mają się spotkać w Arabii Saudyjskiej we wtorek” – czytamy w artykule.
Stany Zjednoczone wykluczają możliwość wysłania swojego kontyngentu na terytorium Ukrainy. Jednakże europejscy urzędnicy twierdzą, że Trump nie wyklucza możliwości wsparcia sił europejskich, które mogłyby wkroczyć na terytorium Ukrainy.
Przypomnijmy, niedawno estoński minister spraw zagranicznych Margus Tsahkna powiedział, że Estonia jest gotowa wysłać swoje wojska na Ukrainę w ramach powojennej misji pokojowej wraz z innymi partnerami.
Również Szwecja nie wyklucza wysłania swoich wojsk na Ukrainę w ramach powojennego kontyngentu pokojowego.
Z kolei brytyjski premier Keir Starmer powiedział, że Wielka Brytania jest gotowa wysłać wojska na Ukrainę, jeśli zajdzie taka potrzeba, aby zapewnić gwarancje bezpieczeństwa. Podkreślił, że jego kraj jest gotów odegrać wiodącą rolę w przyspieszeniu prac nad gwarancjami bezpieczeństwa.
Opr. TB, washingtonpost.com



