
Aleksander Łukaszenka w Moskwie 9 maja 2023. Fot: printscreen
Aleksander Łukaszenka nie pojawia się publicznie już dwie doby. Ze zbolałą miną, z cierpieniem odmalowanym na twarzy, dyktator Białorusi widziany był po raz ostatni 9 maja na obchodach dnia pabiedy w Moskwie a potem w Mińsku.
Jak informowaliśmy, na paradzie w Moskwie dyktator nie mógł o własnych siłach przejść 300 metrów – pod Grób Nieznanego Żołnierza musieli go odwieżć ochroniarze Putina. Ponadto dzienikarze dostrzegli na przegubie ręki Łukaszenki bandaż. A wieczorem, już w stolicy Białorusi, dyktator po raz pierwszy od 29 lat nie wygłosił swojego tradycyjnego przemówienia pod wiecznym płomieniem w Mińsku z okazji 9 maja.
Od tego czasu jego służby prasowe praktycznie milczą. Nagłe zniknięcie dyktatora wywołało teorie na temat jego stanu zdrowia.
Ukraiński dziennikarz Dmitrij Gordon sugeruje, że Łukaszenka mógł zostać otruty i wkrótce umrze.
“Miejcie oko na Łukaszenkę. Myślę, że mógł zostać otruty i wkrótce umrze. Miejcie na niego oko” – powiedział Gordon na kanale YouTube “Chodorkovsky live”.
Taką samą wersję wyraził ekspert wojskowy Aleksander Musienko.
Zauważył on, że Kreml wielokrotnie uciekał się do takiej metody eliminacji niechcianych osób, a częste spotkania Łukaszenki z Putinem stwarzały okazję do otrucia białoruskiego dyktatora.
Ekspert nie wyklucza, że Łukaszenka może mieć po prostu problemy zdrowotne.
Rosyjski publicysta i polityk opozycyjny Andriej Piontkowski powiedział w wywiadzie dla ukraińskiego “Kanału 24”, że Łukaszenka na paradzie w Moskwie wyglądał bardzo źle i prognozuje możliwość rychłej śmierci dyktatora.
“Łukaszenka wyglądał bardzo źle na paradzie. Oni wszyscy tam byli nieweseli. Łukaszenka nie mógł nawet dojść do pomnika Nieznanego Żołnierza. Podwieźli go na jakimś wózku inwalidzkim, w jakimś samochodzie. Wszyscy czekają na śmierć Putina, ale w tym wyścigu Łukaszenko może go pokonać, tak mi się wydaje” – powiedział rosyjski polityk opozycyjny.
ba za charter97.org


