
Screeny z nagrania
Niezwykłą scenę nagrał Białorusin na stacji benzynowej pod Mińskiem. Na dachu jednego z samochodów wylądował bocian i żadnym sposobem nie dawał się stamtąd zgonić.
Próby odpędzenia bojowego ptaka podejmowane przez kierowcę auta i pracownicę stacji długo nie przynosiły żadnego skutku. Ptaszysko zajadle “odziobywało się” od intruzów i dzielnie broniło swojej pozycji na dachu.
Pojedynek trwał ładnych parę minut, blokując ruch przy dystrybutorze i tworząc kolejkę, gdyż kierowca bał się ruszyć z bocianem na dachu. W końcu ptak odpuścił i zeskoczył, ale – jak twierdzi świadek – tylko po to, żeby za chwilę wskoczyć na dach innego samochodu. Tego już na nagraniu nie widzimy.
Wideo z “najbardziej upartym bocianem Białorusi” wywołało dużą wesołość w tamtejszym Internecie. Niektórzy wzywali, by bociany mogły tankować poza kolejką, bo przed nimi długa droga, a benzyna w Egipcie droższa. Inni podejrzewali, że ptak wybrał dach samochodu, “by poprawić demografię”.
Pojawiły się jednak poważniejsze tłumaczenia jego zachowania. “Och, niemądrzy ludzie. On was prosił o pomoc. Gdzieś w pobliżu coś się stało z jego kolegą, z bocianicą, albo z dziećmi. Może zaplątały się w jakieś przewody, albo coś innego. Takie niezwykłe zachowania zwierząt to prawie zawsze prośba o pomoc. Wstydźcie się!” – napisał jakiś znawca bocianiej natury.
