
fot: printscreen/YouTube.com PBS NewsHour
Stany Zjednoczone wyciągają wnioski
W USA skomentowano nowy artykuł głównodowodzącego Siłami Zbrojnymi Ukrainy Walerego Załużnego dla „The Economist”.
Zdaniem rzecznika Rady Bezpieczeństwa Narodowego Białego Domu Johna Kirby’ego, tezy przedstawione przez Załużnego są jednym z ważnych argumentów przemawiających za pilną potrzebą dalszego wsparcia Ukrainy.
„Myślę, że to podkreśla, jak ważne jest, abyśmy nadal wspierali Ukrainę” – powiedział na konferencji prasowej Kirby, cytowany przez Ukrinfarm .
Kirby podkreślał, że w czasie wojny zmieniają się potrzeby stron. Dotyczy to także broni, którą partnerzy przekazują Ukrainie. Zdaniem Kirby’ego Stany Zjednoczone już „ewoluowały w kontekście tego, co zapewniamy Ukrainie”.
Podkreślił, że zaspokojenie pilnych potrzeb Ukrainy byłoby znacznie łatwiejsze, gdyby Kongres zatwierdził prośbę prezydenta Joe Bidena o dodatkowe fundusze, w tym pieniądze na pomoc Ukrainie.
Przypomnijmy, główne przesłanie Załużnego zawarte w artykule jest takie. Sytuacja na froncie znalazła się w impasie, a ukraińska ofensywa grozi przekształceniem się w wojnę pozycyjną, która może ciągnąć się latami. „Prawdopodobnie nie będzie głębokiego i pięknego przełomu” – powiedział Załużny.
„Podobnie jak podczas I wojny światowej, osiągnęliśmy taki poziom rozwoju technologicznego, który stawia nas w miejscu” – zauważył szef Sił Zbrojnych.
Następnie Załużny proponuje wyjście z impasu.
„Prosty fakt jest taki, że my widzimy wszystko, co robi wróg, a on widzi wszystko, co robimy my. Aby wyjść z tego impasu, musimy wymyślić coś zasadniczo nowego. Jak Chińczycy wynaleźli kiedyś proch strzelniczy” – konstatuje dowódca
Za błąd także Załużnyj uznał strategię wykrwawiania armii rosyjskiej.
„To był mój błąd. Rosja straciła co najmniej 150 tys. zabitych. W każdym innym kraju takie straty wstrzymałyby wojnę” – powiedział Załużny.
Wskazuje on, że życie w Rosji jest tanie, a Putin przejmuje metody działań bojowych z I i II wojny światowej.
Załużny przyznał także, że kontrofensywa była sprzeczna z kalkulacjami Ukraińskich Sił Zbrojnych i podręcznikami NATO.
„Jeśli spojrzeć na podręczniki NATO i wykonane przez nas obliczenia matematyczne, wystarczyłoby nam cztery miesiące, aby dostać się na Krym, walczyć na Krymie, wrócić z Krymu, ponownie wjechać i wyjechać” – powiedział generał.
Według niego założono, że Siły Zbrojne będą posuwać się na południe z prędkością 30 kilometrów dziennie (w rzeczywistości w ciągu czterech miesięcy łączny postęp wyniósł 17 kilometrów).
Aby wygrać, stwierdził Załużnyj, Ukraina potrzebuje nowego, innowacyjnego podejścia, które „może ponownie zamienić tę wojnę o pozycje w wojnę manewrową”.
Zdaniem głównodowodzącego ukraińską armią, potrzebne są innowacje w zakresie dronów, sprzętu walki elektronicznej i rozminowywania, w tym nowych rozwiązań robotycznych.
Jednocześnie, zdaniem Załużnego, nic nie wskazuje na to, aby w najbliższej przyszłości doszło do takiego przełomu technologicznego, dlatego też armia ukraińska może jedynie kontynuować ofensywę, zachowując inicjatywę, aby nie dopuścić do tego, aby wojna stała się pozycyjną.
ba za charter97.org



