
Samolot A-50. Fot: Ministerstwo Obrony Białorusi
KGB Białorusi oskarżyło polskie służby specjalne o udział w organizacji „ataku terrorystycznego” na samolot A-50U na lotnisku wojskowym Maczuliszcze pod Mińskiem. Dowodem na to ma być fakt, że uczestniczyło w nim jakoby kilka przebywających w Polsce osób z opozycji białoruskiej.
Wybuchy na lotnisku wojskowym w Maczuliszczach, w wyniku którego poważnie uszkodzony został samolot A-50U, miały być rzekomo zainicjowane i przygotowane przez „białoruskich migrantów”.
KGB wiąże incydent z „Białorusinami, którzy przenieśli się do sąsiedniej Polski”, którzy zorganizowali przerzut na Białoruś uzbrojenia i dronów, pomagały „wjechać terroryście” Szwiecowi, a potem podjąć próbę jego ewakuacji.. Ponadto w „atak terrorystyczny” rzekomo zaangażowane były polskie służby specjalne.
Taką wersję, różniącą się od Łukaszenki, wygłosił w komentarzu propagandowego kanału Belarus-1 niewymieniony z nazwiska oficer KGB.
„Podczas realizacji działań operacyjno-rozpoznawczych dowiedzieliśmy się, że z dużym prawdopodobieństwem w atak zaangażowane są polskie służby specjalne. Założenie opiera się na fakcie, że w ataku brało udział kilka osób spośród tzw. emigracyjnej opozycji, przebywającej obecnie na terenie Polski. Osoby te brały udział w organizowaniu dostawy broni, dronów na terytorium Republiki Białoruś, pomagały terrorystom wjeżdżać na terytorium Republiki Białoruś oraz pomagały w opracowaniu i realizacji jego planu ewakuacji” – powiedział agent KGB .
7 marca Aleksander Łukaszenko po dziewięciu dniach zaprzeczeń przyznał, że mega-drogi samolot, z którego rosyjskie rakiety i drony były kierowane na cele na Ukrainie, rzeczywiście jest unieruchomiony..
Łukaszenka twierdził, że atak na rosyjski A-50 został rzekomo zorganizowany przez SBU i Amerykanów. Potem propagandyści pokazali nawet „sabotażystę”, rzekomo obywatela Ukrainy Szwiecowa, który miał wysadzić rosyjski samolot na białoruskim lotnisku wojskowym.
oprac. ba na podst.belta.by

