Rzecznik prasowy administracji Petersburga Wasilij Ansimow nazwał “idiotami” i “tępym gównem” wszystkich, którzy przypinają sobie czarne wstążki i zapalają znicze, aby uczcić pamięć ofiar zamachu na rosyjskiego Airbusa nad Egiptem.
“W 2014 roku w wypadkach drogowych w Rosji zginęło 27 tys. osób. Bez wieści zaginęło 11 tys. dzieci. Oni nie latali do Egiptu, nie szukali przygód dla swojej dupy, po prostu jechali do pracy lub wyszli pobawić się na podwórku. I nie wrócili.
Ale dla idiotów jest tylko jedna tragedia – rozbity Airbus. I dalej naczepiać na siebie czarne wstążki, stawiać świeczki. A stawiaj codziennie, tępe gówno” – napisał rosyjski urzędnik na portalu społecznościowym VKontakte, a jego post pokazała telewizja LifeNews.
Wcześniej Ansimow komentował też zamachy terrorystyczne w Paryżu: “Kiedy patrzę na tę histerię wokół 129 Francuzów, to myślę, że zachowanie małp jest jeszcze niedostatecznie zbadane”.
Kiedy wybuchł skandal (a Ansimow wytrzeźwiał?) rosyjski urzędnik usunął swój post i przeprosił mieszkańców Petersburga. Przypomnijmy, że to właśnie do tego miasta leciał rosyjski samolot z Szarm el-Szejk, który rozbił się nad Synajem po eksplozji bomby na pokładzie. Zginęły 224 osoby – wszyscy na pokładzie.
Kresy24.pl


