
Agnieszka Holland w trakcie mowy na demonstracji solidarności z Ukrainą w Warszawie (2022). Fot: Tomasz Molina/ wikipedia.org
Białoruska propagandystka Ludmiła Hładkaja na łamach reżimowej gazety „Białoruś siewodnia” poprosiła Agnieszkę Holland o kontakt. Proponuje reżyserce z Polski materiały „pokazujące okrucieństwa polskich sił bezpieczeństwa na granicy i zbrodnie przeciwko ludzkości dokonywane przez tymczasowo rządzących Polską”.
Polska premiera filmu „Zielona granica” Agnieszki Holland, uderzającego w polską Straż Graniczną i w Polaków, ma mieć miejsce tuż przed wyborami parlamentarnymi, które mają się odbyć 15 października 2023 roku – zauważa Cezary Krysztopa na portalu tysol.pl.
Wskazuje na zadziwiającą zbieżność przekazu Holland z przekazem rosyjskiej i białoruskiej propagandy, która usiłuje pokazać działania polskich służb i polskich żołnierzy jako „nazistowskie” (ten sam mechanizm propagandowy stosuje wobec Ukrainy).
Krysztopa zauważa, że już wcześniej rosyjska i białoruska propaganda zachwycały się filmem Holland, a w 2021 roku bohaterem białoruskiej propagandy stał się dezerter z Wojska Polskiego Emil Czeczko, który opowiadał białoruskim mediom o tym jak polscy żołnierze i funkcjonariusze „mordują” imigrantów, a na granicy są już setki dołów śmierci.
PILNE: Polski żołnierz, który zdezerterował na Białoruś „powiesił się” w Mińsku
Teraz białoruska propagandystka Ludmiłą Hładkaja zaapelowała na łamach „Białoruś Siewodnia” o kontakt z Agnieszką Holland
– Ja i moi koledzy mamy ogromną liczbę nieinscenizowanych, ale prawdziwych materiałów filmowych, historii o okrucieństwach polskich sił bezpieczeństwa na granicy i zbrodniach przeciwko ludzkości dokonywanych przez tymczasowo rządzących Polską. Wystarczy na więcej niż jeden film, prosimy o kontakt – zwróciła się Hładkaja do Holland.
Związkowcy z nadwiślańskiego oddziału Straży Granicznej we wpisie zatytułowanym „Tylko świnie siedzą w kinie” piszą o skandalicznej, antypolskiej produkcji, która „gloryfikuje patologiczne zjawisko nielegalnej migracji, a jednocześnie szkaluje polskich Żołnierzy i Funkcjonariuszy, pełniących ofiarną służbę w ochronie tej granicy”.
„Ten film przedstawia państwo polskie, jako niehumanitarną dyktaturę, a polskich żołnierzy i funkcjonariuszy, jako bezduszne psy łańcuchowe opresyjnego reżimu. Jest to działanie nikczemne i jeśli dopuszcza się go polski obywatel, mający pełną świadomość, jak wygląda prawdziwy stan rzeczy, to ściąga na siebie hańbę i najgłębszą pogardę” – czytamy w stanowisku.
ba za tysol.pl


