
Screeny z nagrania
Ukraińskie drony 3 pułku Sił Operacji Specjalnych zakradły się do zamaskowanej kryjówki rosyjskiej wyrzutni rakietowej Grad i dokonały tam “sporego bałaganu”. W powietrze wyleciała wyrzutnia, skład pocisków i pojazd obsługi. Jednym słowem – wszystko.
Wyrzutnia BM-21 Grad była schowała w lesie, magazyn amunicji i auto starannie nakryte siatką maskującą. Wszystko w odpowiedniej odległości od siebie, zgodnie z regułami sztuki. W przypadku typowej dla Rosjan niefrasobliwości to wcale nie takie częste.
“Wędrujące po lesie” ukraińskie drony rozpoznania wyśledziły jednak stanowisko. Tyle, że jednym bezzałogowcem zniszczyć się tego nie dało, trzeba było wysłać aż trzy. Pierwszy trafił w samego Grada. Wybuchło, nad lasem podniósł się dym, wyrzutnia się zapaliła.
Drugi dron walnął w samochód załogi. Nie było to może aż tak efektowne, ale operatorzy postanowili widać załatwić wszystko po kolei. Trzeci dron uderzył w skład rakiet i wtedy dopiero rąbnęło naprawdę porządnie, co widać na nagraniu.
Tak więc ta wyrzutnia już sobie nie postrzela. Rosjanie mogą odnotować w papierach minus jedno stanowisko ogniowe.



