
Masakra siekierą. Fot: printscreen/t.me/rf200_nooow
Pod Bachmutem, bezskutecznie szturmowanym przez kilka miesięcy przez wojska okupacyjne, bojownicy prywatnej firmy wojskowej „Wagnera” zarąbali siekierami własnego dowódcę – masakrę sfilmował dron Sił Zbrojnych Ukrainy.
W sieci pojawił się kolejny dowód na „ludzką twarz nowych bohaterów” Federacji Rosyjskiej, czyli najemników PFW „Wagnera”.
Poziom bestialstwa, z jaką byli więźniowie, a teraz bojownicy zwerbowani przez Jewgienija Prigożyna, rozprawiają się z własnymi kolegami, jest przerażająca.
Według kanału TG „Szukaj swoich”, „wagnerowcy” zarąbali swojego dowódcę, gdy był bezbronny, wcześniej został ranny. Do incydentu doszło w okolicach Bachmutu w obwodzie donieckim, po nieudanej próbie zdobycia ukraińskich pozycji na przedmieściach miasta.
Na nagraniu widać, jak czterech rosyjskich żołdaków niesie rannego w ustronne miejsce, jak się okazuje, między zabudowania gospodarskie. Następnie jeden z nich dobija go wielokrotnymi ciosami siekiery. W tle nagrania słyszymy ukraińskich żołnierzy, przerażonych bestialstwem okupantów.
Według ukraińskiego kanału w Telegramie, był to samosąd wagnerowców-kryminalistów na ich rannym, a więc bezbronnym dowódcy. Wiadomo, że wcieleni do Grupy Wagnera więźniowie są traktowani jak „mięso armatnie”, a dowodzący nimi najemnicy-weterani stosują przemoc, zaprowadzając bezwzględną dyscyplinę.



