
Siergiej Ławrow, Putin i Jurij Uszakow. Fot. kremlin.ru
W najbliższym czasie USA planują wysłać swoich przedstawicieli do Moskwy w celu omówienia warunków pokoju na Ukrainie. Rosja zadeklarowała gotowość do negocjacji, ale postawiła warunek.
„Prezydent Putin wielokrotnie, w tym w ciągu ostatnich kilku tygodni podczas różnych wydarzeń, potwierdzał nasze stanowisko w sprawie otwartości na negocjacje w sprawie Ukrainy, jeśli będą one miały poważny charakter i jeśli osoby zainteresowane takimi negocjacjami rzeczywiście będą na nie gotowe i będą miały coś do powiedzenia” – powiedział szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow, odpowiadając na pytania rosyjskich mediów.
W tym kontekście Ławrow skarżył się, że wcześniej prezydent Francji Emmanuel Macron obiecał zadzwonić do Putina, ale minęło kilka tygodni, a rosyjski dyktator wciąż nie otrzymał telefonu z Paryża.
Wręcz przeciwnie, jak zauważył Ławrow, wszystkie dotychczasowe spotkania Putina z przedstawicielami USA były „poważne i miały na celu przezwyciężenie pierwotnych przyczyn kryzysu na Ukrainie”.
Według niego w USA, w przeciwieństwie do Europy, rzekomo „rozumieją, że nic się nie wydarzy bez rozwiązania kwestii losu mieszkańców Krymu, Noworosji i Donbasu, którzy kategorycznie odrzucają reżim kijowski”.
Ławrow potwierdził również, że Rosja nie jest zainteresowana tymczasowym zawieszeniem broni i zamierza dążyć do kompleksowego rozwiązania kwestii warunków zakończenia wojny.
Jednak pochwały dla negocjatorów Trumpa nie przeszkodziły Ławrowowi w krytyce Stanów Zjednoczonych za operację wojskową w Wenezueli i groźby ataku na Iran.
„Mówimy o rażącym naruszeniu prawa międzynarodowego. Ogólnie rzecz biorąc, to i inne działania na arenie międzynarodowej wskazują na linię naszych amerykańskich kolegów w kwestii rozpadu całego systemu, który przez lata budowano z ich udziałem” – powiedział Ławrow.
Dodał, że Rosja pozostaje wierna porozumieniom z Wenezuelą.
Jednocześnie przedstawiciel kraju, który prowadzi nielegalną wojnę ludobójczą przeciwko Ukrainie, jest oburzony, że w wyniku działań USA w Wenezueli cały porządek międzynarodowy został „spuszczony do kanalizacji” i jest teraz rozbity.
„Nasi amerykańscy koledzy wyglądają na niewiarygodnych, gdy postępują w ten sposób” – powiedział Ławrow.
Przypomnijmy, wysłannicy Donalda Trumpa – Steve Witkoff i Jared Kushner – planują w najbliższym czasie kolejną podróż do Moskwy, aby negocjować z Putinem rozwiązanie wojny na Ukrainie. Według agencji „Bloomberg” spotkanie może się odbyć już w styczniu, choć plany nie zostały jeszcze sfinalizowane i mogą ulec korekcie ze względu na sytuację w Iranie.
Biały Dom oficjalnie poinformował, że takie spotkanie nie jest obecnie planowane. Główną przeszkodą pozostaje niepewność co do gotowości Putina do ponownego spotkania z wysłannikami Donalda Trumpa. Strona amerykańska zamierza przedstawić zaktualizowane propozycje pokojowego rozwiązania, obejmujące gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy ze strony Stanów Zjednoczonych i Europy, a także kwestie powojennej odbudowy kraju.
Opr. TB, t.me/zvezdanews



