
Tajne laboratorium biologiczne, w którym na potrzeby wojska przeprowadzane są eksperymenty z wirusami
Na odizolowanej wyspie pod Twerem powstał tajny obiekt. „Centrum Fizjologii Eksperymentalnej” ma pracować z wyjątkowo niebezpiecznymi patogenami, a kierują nim byli oficerowie związani z wojskowymi instytutami biologicznymi. Prezydent Rosji nazywa je „medycznym oddziałem specjalnym”, a od dwóch lat sprawuje nad nią osobistą kontrolę. Radio Swoboda ujawniło szczegóły funkcjonowania obiektu.
Na wyspie Lisiej na jeziorze Wyszniewołockim w obwodzie twerskim Rosjanie zbudowali „Centrum Fizjologii Eksperymentalnej” (CFE), należące do Federalnej Agencji Medyczno-Biologicznej. Obiekt znajduje się w miejscu praktycznie odciętym od dostępu osób postronnych.
Nie jest to przypadkowa lokalizacja. Wyspa już w czasach Związku Sowieckiego była wykorzystywana do eksperymentów z niebezpiecznymi chorobami zakaźnymi zwierząt. Dziś wokół niej obowiązują szczególne ograniczenia, a sam teren wyposażono m.in. w laboratorium, budynki mieszkalne i lądowisko dla śmigłowców.
Według informacji zebranych przez Radio Swoboda oferty pracy związane z ośrodkiem przewidywały kontakt z czynnikami chorobotwórczymi III i IV grupy patogenności, a więc należącymi do kategorii stwarzających bardzo wysokie zagrożenie.
Badacz Milton Leitenberg z Uniwersytetu Maryland wskazuje, że odosobniona wyspa może być rozwiązaniem mającym ograniczyć skutki ewentualnego wycieku niebezpiecznego patogenu. Jako historyczny przykład przywołuje sowiecki ośrodek na Wyspie Odrodzenia na Morzu Aralskim, gdzie prowadzono badania nad bronią biologiczną.
Jeszcze większe zainteresowanie budzą ludzie stojący za nowym centrum. Według śledztwa Radio Swoboda CFE kierują Władimir Maksimow i jego zastępca Władimir Bondariew. Obaj zaczynali w 48. Centralnym Instytucie Badawczym rosyjskiego Ministerstwa Obrony.
To szczególnie istotne, ponieważ Stany Zjednoczone objęły ten instytut i jego oddziały sankcjami w 2020 roku, wskazując na związki z pracami nad bronią biologiczną. Moskwa odrzucała te oskarżenia.
Specjalizacja Maksimowa obejmuje szczególnie niebezpieczne infekcje wirusowe, w tym gorączki Ebola i Marburg. Bondariew zajmował się natomiast badaniami nad patogenami bakteryjnymi.
Rosyjscy naukowcy zaprzeczają, by ich działalność miała charakter ofensywny. – Nie zajmujemy się, jak nam się czasem przypisuje, szerzeniem śmierci. Naszym zadaniem jest coś zupełnie przeciwnego – umieć jej przeciwdziałać – mówił Maksimow w 2005 roku.
Zachodnie wątpliwości pozostają jednak aktualne. Zdaniem Leitenberga połączenie wojskowych kadr, izolowanej lokalizacji i pracy z wyjątkowo groźnymi patogenami może wskazywać na rozszerzenie rosyjskiej działalności biologicznej.
Co ważne, w Rosji istnieją już cywilne instytucje zajmujące się epidemiami i chorobami zakaźnymi. Dlatego – zdaniem amerykańskiego eksperta – powstanie takiego obiektu należy analizować również w kontekście wojny Rosji przeciwko Ukrainie.
Prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin nazywa FMBA „medycznym oddziałem specjalnym”, a dwa lata temu podporządkował ją sobie i teraz sprawuje nad nią osobistą kontrolę.



