
Rosyjscy żołnierze poborowi. Fot. t.me/AFUStratCom
Ukraiński analityk wojskowy i historyk Mychajło Żyrochow powiedział, że Rosja ma zdolność do prowadzenia wojny z Ukrainą przez dziesięciolecia. Wszystkie pieniądze, które Federacja Rosyjska otrzyma z handlu z innymi krajami, zostaną wykorzystane na potrzeby wojskowe.
„Dopóki cały świat kupuje cokolwiek od Rosji, będzie ona to wydawała na uzbrojenie, będzie wydawała na szkolenie armii. I widzimy, że niestety Europa kupuje gaz i ropę w dość dużych ilościach. Kupują też Indie, Chiny. Tak, produkcja tej uzbrojenia stała się dla nich droższa, ponieważ komponenty kupują za pośrednictwem krajów trzecich, Turcji, Armenii, Kazachstanu, ale dopóki są pieniądze, nie stanowi to problemu” – wyjaśnił Żyrochow w rozmowie na antenie telewizji „Kiiw24”, odpowiadając na pytanie, czy Putin jest gotowy do walki przez dziesięciolecia.
Zauważył też, że fala mobilizacji, która miała już miejsce w Rosji, przestraszyła Rosjan. Jednocześnie „nie doświadczyli jeszcze potężnej fali mobilizacji”.
„Niestety, jak dotąd magazyny armii radzieckiej okazały się gumowymi. Na razie produkują samoloty, czołgi, pociski i rakiety. Na razie mają wszystko. I w ciągu najbliższych dwóch, trzech lat powiedzieć, że będzie będzie jakiś kryzys – to znaczy, jeśli walki będą kontynuowane w takim samym formacie jak obecnie, nie zaryzykowałbym takiego stwierdzenia” – powiedział.
Przypomnijmy, rosyjscy okupanci „utknęli” w obwodzie charkowskim. Jak powiedział Nazar Wołoszyn, rzecznik prasowy operacyjno-strategicznego zgrupowania „Chortyca”, toczą się tam ciężkie walki, a wojska ukraińskie zadają wrogowi ciężkie straty.
Opr. TB, youtube.com/@KYIV24live
