
Hakan Fidan. Fot: X.com
Rosja ryzykuje problemy, jeśli nie wykaże się elastycznością w sprawie zawieszenia broni w Ukrainie, uważa turecki minister spraw zagranicznych Hakan Fidan.
Turecki minister spotkał się w tym tygodniu w Moskwie z prezydentem Władimirem Putinem, głównym negocjatorem Rosji Władimirem Miedinskim, oraz z ministrem spraw zagranicznych Rosji Siergiejem Ławrowem. Fidan przybył w piątek do Kijowa, gdzie spotyka się z ukraińskimi urzędnikami, bo Turcja chce być pośrednikiem w negocjacjach rosyjsko – ukraińskich.
„Jeśli Rosja nie zademonstruje podobnego poziomu przychylności, może znaleźć się w trudnej sytuacji – zarówno pod względem stanowiska amerykańskiego, jak i w oczach społeczności międzynarodowej, która opowiada się za zawieszeniem broni” – cytuje ministra telewizja TRT Haber.
Niemniej jednak, szef tureckiej dyplomacji wyraził ostrożny optymizm, mówiąc, że proces negocjacji „nabiera pozytywnego tempa”, a strony osiągnęły już „pewne wyniki”. Dodał również, że Turcja jest w stałym kontakcie z uczestnikami dialogu i oczekuje, że jej mediacja pomoże zbliżyć stanowiska stron.
Według doniesień Reutersa, Trump jest głęboko rozczarowany odmową Kremla zakończenia wojny i zaczął poważnie rozważać nałożenie nowych sankcji na Rosję. Źródła agencji w Białym Domu twierdzą, że amerykański prezydent wciąż ma nadzieję na możliwość przywrócenia współpracy gospodarczej z Moskwą i dlatego powstrzymał się od nowych środków ograniczających, ale stanowisko strony rosyjskiej w kwestii Ukrainy zmusza go do ponownego rozważenia tego kursu.
Wcześniej Trump już wielokrotnie groził Moskwie sankcjami, publicznie nazywał Władimira Putina „szalonym” i mówił, że Rosję czeka katastrofa, jeśli nie zrezygnuje z prób zajęcia Ukrainy



