
Premier Denys Szmyhal i papież Franciszek. Foto: Telegram/ Denys Shmyhal
Po zakończeniu wizyty w Budapeszcie, papież Franciszek poinformował o rozpoczęciu „tajnej misji”, której celem jest zakończenie wojny na Ukrainie. Sęk w tym, że Kijów nie ma pojęcia, że taka misja w ogóle istnieje.
Wczoraj jeden z ukraińskich urzędników bliskich Kancelarii Prezydenta Ukrainy potwierdził w rozmowie z amerykańską stacją CNN, że Kijów nic nie wie o misji.
Co więcej, Wołodymyr Zełenski nie udzielał zgody na taką misję. Jeśli ona rzeczywiście jest prowadzona, to na pewno bez wiedzy samej Ukrainy, bez jej zgody i za jej plecami.
Po powrocie z trzydniowej podróży na Węgry papież Franciszek wygłosił w Watykanie przemówienie zapowiadające „tajną misję” mającą zapobiec kontynuacji wojnie na Ukrainie. Jak powiedział, sama misja już się rozpoczęła, ale na razie nie zdradza szczegółów.
W Budapeszcie papieżowi udało się porozumieć z premierem kraju Orbanem, a także z przedstawicielem Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej na Węgrzech, metropolitą Hilarionem.
27 kwietnia premier Ukrainy Denys Szmyhal złożył wizytę w Watykanie i przedstawił papieżowi ukraińską „formułę pokoju”.
Papież potępia wojnę na Ukrainie. Obiecał też, że osobiście odwiedzi Zełenskiego i Putina.
ba za dialog.ua



